Rynek nieruchomości zdaje się nie zauważać trwającej pandemii koronawirusa; oczekujący przecen nie doczekali się ich. Wręcz przeciwnie – stawki systematycznie rosną. Mimo to mieszkania sprzedają się wręcz na pniu - zauważa wtorkowy "Puls Biznesu".
mówi cytowany przez "Puls Biznesu" Aleksander Skirmuntt, menedżer w firmie Maxon Nieruchomości.
Jak podaje "PB", stolica nie jest wyjątkiem - w Gdańsku mieszkania dwupokojowe zostały niemal wyprzedane.
Ochronić kapitał
Z obserwacji eksperta wynika, że dużym zainteresowaniem cieszą się także mieszkania czteropokojowe, co jest nowym zjawiskiem, spowodowanym bezpośrednio pandemią. Wiele osób uznało, że potrzebuje dodatkowego pokoju do pracy, a zapowiedzi kodeksowego uregulowania pracy zdalnej wzmogły ten trend. Kupujący to nie tylko osoby zaspokajające własne potrzeby mieszkaniowe, ale też inwestorzy, którzy chcą w ten sposób ochronić kapitał przed wzrastającą inflacją i niskimi stopami procentowymi - czytamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP