Dziennik Gazeta Prawana logo

Ceny mieszkań, działek i domów – co przyniesie 2021 rok? [PROGNOZY]

16 marca 2021, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Budowa domu
<p>Budowa domu</p>/ShutterStock
Mimo pandemii koronawirusa sektor nieruchomości nadal będzie trzymał się mocno. Eksperci na kolejne miesiące 2021 r. przewidują dalsze wzrosty cen mieszkań na rynku pierwotnym, a także podwyżki cen działek i domów. O ile? Dlaczego? I jak w tej sytuacji zachowają się banki?

Dobry początek roku

Już początek roku pokazał, że mieszkaniówce koronawirus niestraszny. Jak wynika z danych GUS, w styczniu br. rozpoczęto budowę największej liczby mieszkań w historii - 12,4 tys. To o 23,9 proc. więcej niż przed rokiem i ponad 5 proc. więcej niż w grudniu 2020 r. Według tych samych szacunków, na koniec stycznia w budowie było 827,7 tys. mieszkań (o 0,6 proc. więcej niż w tym samym miesiącu w 2020 r.). Wydano też więcej pozwoleń na budowę niż przed rokiem – 14,9 tys. (wzrost o 30,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu). Do tego popyt na nowe mieszkania utrzymywał się na wysokim poziomie, choć deweloperzy w tym czasie wprowadzili na rynek "jedynie" 10,1 tys. mieszkań, czyli 12,6 proc. mniej niż w styczniu 2020 r.

– tak trend ten komentuje Zbigniew Kubiński, wiceprezydent Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości. dopowiada.

Inna rzecz, że były jednak sektory na rynku nieruchomości w większym lub mniejszym stopniu osłabione przez pandemię, w tym np. najem krótkoterminowy – przed pandemią chyba najszybciej rosnący fragment rynku, zastrzega Zbigniew Kubiński.

Nie zmienia to jednak faktu, że deweloperzy nadal aktywnie realizują i będą realizować nowe projekty wielorodzinne (zachęceni też dobrymi wynikami w 2020 r.). A największym wyzwaniem mogą się dla nich okazać… kończące się grunty pod nowe inwestycje.

Prognozy na 2021 r.: ceny mieszkań

Jak wpłynie to dalej na ceny nowych mieszkań? Te będą rosły – co do tego eksperci są zgodni. Choć prognozy na 2021 r., ich zdaniem, najlepiej byłoby rozdzielić na poszczególne segmenty rynku.

– mówi Michał Kurczycki, dyrektor generalny portalu Nieruchomosci-online.pl.

Podwyżki nie powinny być jednak dwucyfrowe, jak np. w 2018 r. Zdaniem Łukasza Wydrowskiego z ESTATIC Nieruchomości sięgną maksymalnie 5-6 proc. rok do roku.  – komentuje.

Inną sytuację możemy mieć na rynku wtórnym, któremu grozi w tym roku nadpodaż mieszkań. W tym przypadku czynników jest kilka. tłumaczy Michał Kurczycki.

Kluczowe pozostaną jednak czynniki gospodarcze: inflacja, bezrobocie i umiejętność wyjścia całej gospodarki z pandemicznego marazmu. – zastrzega dyrektor generalny portalu Nieruchomosci-online.pl.

Prognozy na 2021 r.: Ceny domów i działek

Ale swoje zrobi też dalszy wzrost znaczenia pracy zdalnej, który zdaniem ekspertów już poddał w wątpliwość słuszność kupowania za wszelką cenę mieszkań w ścisłych centrach miast, a także zmiana wymagań klientów, którzy szukają mieszkań dalej od miasta i ze skrawkiem własnej zieleni.

– o szczegółach mówi Łukasz Wydrowski z ESTATIC Nieruchomości. Iwona Grześkowiak z PÓŁNOC Nieruchomości dodaje:

Zbigniew Kubiński z Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości podsumowuje to krótko:

W efekcie popyt na domy i działki (tak budowalne, jak i rekreacyjne) wzrósł już na tyle, że ich ceny zaczęły rosnąć i nadal będą rosnąć – z szacunków ESTATIC Nieruchomości wynika, że wzrost ten może sięgnąć nawet 10 proc.!

Z tygodnia na tydzień będzie drożej? potwierdza też Arkadiusz Perłowski z Housefly Nieruchomości.

Łagodniejsza polityka banków

Dalszym zmianom na rynku nieruchomości sprzyjać też będzie polityka banków, a co za tym idzie większe zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi. Dane BIK pokazują, że w styczniu br. wartość BIK Indeks (informuje o popycie na kredyty mieszkaniowe) wzrosła o 18,1 proc. rok do roku. A o kredyt wnioskowało łącznie 37,5 tys. osób.; co oznacza powrót praktycznie do okresu sprzed pandemii Wyższe były także kwoty kredytu – w styczniu bieżącego roku było to 306,46 tys. zł, co oznacza wzrost o 6,6 proc. w porównaniu do stycznia 2020 r.

Jak zauważa Michał Kurczycki z Nieruchomosci-online.pl, przyczyn może być wiele. Główną – aktualna polityka RPP, w tym obniżenie obowiązkowego wkładu własnego do poziomu 10 proc. i rekordowo niskie stopy procentowe.

– dodaje.

Łukasz Wydrowski z ESTATIC Nieruchomości zastrzega jednak, że są to dobre wiadomości, ale tylko dla osób ze stałym dochodem na podstawie umowy o pracę. kwituje.


 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj