Szef rządu był pytany na konferencji prasowej, czy Daniel Obajtek powinien pokazać swoje oświadczenie majątkowe z czasów, gdy był szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także dlaczego, jego zdaniem, Obajtek je ukrywa.

Reklama

Pan Daniel Obajtek jest osobą, która dokonuje fundamentalnych zmian w polskiej gospodarce, w niezwykle ważnym sektorze energetycznym, budując wielki koncern multienergetyczny. Chyba jest jasne, że w takiej sytuacji musiał nacisnąć na odcisk niejednej grupie interesów – powiedział premier. Wymienił w tym kontekście m.in. grupy dostawców czy przedsiębiorców, którzy w inny sposób wyobrażali sobie funkcjonowanie firmy czy koncernu PKN i firm, które się teraz łączą z koncernem.

Te plany "połączeniowe" – jak mówił - nie są żadną tajemnicą. Jestem przekonany, że z tego względu nastąpił właśnie atak, który sięga do bardzo dawnej przeszłości, co do której osoba nie może się za bardzo w skuteczny sposób bronić, bo są to rzucane kalumnie. W sytuacji, kiedy fakty mogłyby być przedstawione w sposób równorzędny przez drugą stronę jestem przekonany, że wszystko byłoby we właściwy sposób wyjaśnione – stwierdził premier.

Ale wiemy, jaka jest potężna siła mediów; mediów, które w sposób skoordynowany prowadzą akcję niszczenia ludzi. Wiemy o takich mechanizmach doskonale, że można wziąć jakiś jeden element wypowiedzi, jedno słowo wyrwać z kontekstu i nadać ten balon do niewyobrażalnych rozmiarów, potem wykorzystując tę siłę i (…) uderzać w człowieka – dodał. Szef rządu ocenił, że to, w jaki sposób prezes Obajtek transformuje energetykę, czy pomaga w transformacji energetyki, jest zasadniczą przyczyną, dla której dzieje się to, co się dzieje.

Opozycja uderza w Obajtka

W czwartek posłowie KO Cezary Tomczyk i Marek Sowa mówili, że Daniel Obajtek, wbrew prawu, nie zgodził się na ujawnienie oświadczeń majątkowych z czasów, gdy był szefem ARiMR-u. Marek Sowa powiedział, że Obajtek był zobowiązany do składania oświadczeń majątkowych jako szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Obajtek sprawował tę funkcję od 27 listopada 2015 do 2 marca 2017. Poseł dodał, że 5 marca wystąpił do obecnego prezesa Agencji z prośbą o wydanie kopii oświadczeń majątkowych Obajtka za okres kiedy ten był prezesem ARiMR-u. Jak poinformował, dostał odpowiedź, że te oświadczenia znajdują się w Ministerstwie Rolnictwa.

Tłumaczenia pełnomocnika szefa Orlenu

Maciej Zaborowski, pełnomocnik Daniela Obajtka, w oświadczeniu przesłanym PAP napisał, że "po raz kolejny stanowczo zaprzecza nieprawdziwym informacjom rozpowszechnianym przez posłów Marka Sowę oraz Cezarego Tomczyka z Platformy Obywatelskiej w dniu 11 marca 2021 r. na temat oświadczeń majątkowych Pana Daniela Obajtka". "Należy podkreślić, że Daniel Obajtek pełniąc funkcję Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa złożył oświadczenie majątkowe zgodnie z obowiązującymi przepisami i również zgodnie z tymi przepisami oświadczenie Daniela Obajtka stanowiło tajemnicę służbową z mocy prawa" - napisał Zaborowski.

Podkreślił, że "na żadnym etapie Daniel Obajtek nie odmówił ujawnienia oświadczenia majątkowego, nie dostał też nigdy wniosku w tym zakresie". Dodał, że trzeba stanowczo zaznaczyć, że kontrola oświadczeń majątkowych podlega ściśle określonym procedurom i jest to w kompetencjach wyznaczonych organów. "Nie są nimi panowie posłowie Marek Sowa i Cezary Tomczyk" - zauważył Zaborowski. Posłowie KO zarzucili prezesowi PKN Orlen Danielowi Obajtkowi nieujawnienie "kolejnej nieruchomości z tajnego majątku"; chodzi o 450-metrowy dom z basenem w Łężkowicach. Zaprzeczam spekulacjom - odpowiedział Maciej Zaborowski, i zapowiedział podjęcie kroków prawnych.

Oświadczenie prezes Lotosu

Prezes Zofia Paryła odniosła się do publikacji Gazety Wyborczej pt. "Prokuratura i pałacyk za miliony od brata. Ujawniamy historię słynnego majątku Obajtka”. W jej oświadczeniu czytamy: "Nigdy nie ukrywałam, że moja droga zawodowa splatała się z drogą zawodową Prezesa Daniela Obajtka. Każdy z nas spotyka na ścieżce swojej kariery wielu ludzi. Robienie z tego zarzutu jest co najmniej krzywdzące. Wszystkie firmy oraz funkcje, które w nich pełniłam, począwszy od spółki Elektroplast, przez Energa Centrum Usług Wspólnych, po Grupę LOTOS to efekt moich zawodowych doświadczeń".

Paryła podkreśliła, że dyskredytowanie jej za pomocą powtarzanych na łamach Gazety Wyborczej insynuacji, jakoby zeznawała na korzyść prezesa Obajtka, jest dziennikarską manipulacją. "Działania i publikacje Gazety Wyborczej postrzegam jako próbę zaprzeczenia temu, że przez całe życie kierowałam się prawdą i uczciwością. Również w przypadku opisywanego w Gazecie procesu i mojej roli w nim, jako świadka" - napisała.