Prezydent popiera wprowadzenie w Polsce euro. Jednak nie chce, by wspólna waluta pojawiła się w Posce przed 2013 rokiem. Według Lecha Kaczyńskiego, wprowadzenie euro wcześniej, niż za pięć lat, byłoby zdecydowanie przedwczesne i odbiłoby się negatywnie na biedniejszej części społeczeństwa.
Kaczyński nie neguje samego planu wprowadzenie w Polsce wspólnej waluty. "Euro sprawdziło się do tej pory jako waluta światowa i prawdopodobnie będzie to stan trwały" - stwierdził prezydent.
W rozmowie z Radiem Kielce prezydent wyraził opinię, że z wprowadzeniem euro Polska nie powinna się spieszyć. Jego zdaniem, z zastąpieniem złotówki trzeba poczekać, by nasza gospodarka była dużo silniejsza. Dodał, że jeśli euro zostanie wprowadzone zbyt wcześnie, pozytywne skutki tego kroku odczuliby tylko najbogatsi obywatele.
Prezydent zaapelował jednocześnie do rządu, by dokładnie informował społeczeństwo zarówno o pozytywnych, jak i negatywnych skutkach wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|