Za czasów Donalda Trumpa miało być „Make America Great Again”. Efekty? Znaczenie Stanów Zjednoczonych dla globalnego PKB za Donalda Trumpa spadało. Międzynarodowy Fundusz Walutowy liczy udział poszczególnych krajów z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej, czyli różnic w poziomie cen. I Trump otrzymał solidny policzek już na początku swojego urzędowania: jego kraj spadł pod względem udziału w światowym PKB na drugie miejsce – od tamtej pory Amerykanie patrzą na plecy Chińczyków. W ciągu dwóch kadencji Baracka Obamy, który poprzedzał Trumpa, udział USA w światowej gospodarce spadł z 17,6 do 16,3 proc. Cztery lata Trumpa przyniosły spadek do minimalnie poniżej 16 proc.
Zgodnie z październikową prognozą MFW na koniec zaczynającej się właśnie kadencji Bidena udział USA w światowym PKB obniży się o 1 pkt proc., do 15 proc. Udział strefy euro w światowej gospodarce zarówno za czasów Obamy, jak i Trumpa spadał jeszcze mocniej. Obecnie to 11,5 proc.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.