Właciciele przedsiębiorstw, które wbrew restrykcjom wznowiły działalność, twierdzą, że nie mieli innego wyjścia
Dziesiątki podmiotów gastronomicznych, kulturalnych, sportowych czy usługowych oficjalnie działają mimo formalnego zakazu. Ile nieoficjalnie? – tego nie wie nikt. Bunt przedsiębiorców jednak narasta.
Łukasz Moskal, współwłaściciel centrum rozrywki Laser Factory w Zamościu, wznowił działalność 6 stycznia. Nie dostał dotąd żadnego mandatu ani kary, choć - jak twierdzi - kontrole stały się normą. – opowiada, dodając, że policja, która pod lokalem pojawia się codziennie, nie wszczyna żadnych działań. Wciąż toczy się sprawa z października.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|