- - powiedział Budka komentując w TVN24 działania rządu w związku z pandemią koronawirusa.
Precyzując pomysł tworzenia "białych szpitali", zastrzegł, że w sytuacji, gdy ktoś zachoruje, to nie byłby z takiego szpitala "natychmiast wyprowadzany".
- - zaznaczył Budka. Ocenił, że to "wielki dramat" i na tym polu rząd "całkowicie poniósł porażkę".
Pytany, czy zna kraj, który poradził sobie z przygotowaniami do drugiej fali pandemii, Budka odparł: .
Na pytanie, czy poza Niemcami, które są znacznie bogatsze od Polski, widzi inny kraj europejski, który by uznał za wzorzec postępowania wobec pandemii, zaznaczył, że chce się "wzorować na lepszych, a nie na gorszych".
- - ocenił szef PO.
Zdaniem Budki, "na początku pandemii po prostu cwaniacy chcieli się dorobić na majątku publicznym, a politycy opcji rządzącej absolutnie nie dawali sobie rady". - - podsumował.
Pytany o obostrzenia wprowadzone w gospodarce, lider PO wskazał m.in. na propozycje i rekomendacje branży gastronomicznej dotyczące "certyfikacji miejsc, które mogły być otwarte".
Odnosząc się do ograniczeń w galeriach handlowych, przyznał, że nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego pomoc rządu przeznaczona jest dla branży odzieżowej, podczas gdy "właściciele malutkich salonów jubilerskich, czy też pralni chemicznych, tą pomocą nie są objęci". - - podkreślił Budka. Według niego rząd działa chaotycznie.
Pytany, czy gdyby był premierem, to "liberalizowałby, czy raczej zaostrzał podejście do pandemii", Budka zapewnił, że w kwestiach gospodarczych by je liberalizował. - - zauważył.
Budka dodał, że jest wiele rzeczy, które zrobiłby inaczej, ale przede wszystkim "byłaby jasna strategia, nie byłoby zaskakiwania obywateli z dnia na dzień, tak jak było np. z cmentarzami czy z branżą meblową".