- Adam Niedzielski to oczywiście nowy minister i trudno go za działanie ministerstwa chwalić czy ganić. Dopiero zaczyna, więc trzeba dać mu szansę - powiedział poseł Porozumienia i były prezes NFZ w piątkowym porannym wywiadzie dla TOK FM.

Reklama

Pytany o ocenę Niedzielskiego na dotychczasowej funkcji - szefa NFZ - przypomniał, że od dłuższego czasu krytykuje Sanepid i NFZ za pracę podczas pandemii.

- NFZ wydawał się być całkowicie ogłuszony tą sytuacją - ocenił. Pytał, czy ktoś widział jakąś decyzję Funduszu, która byłaby podjęta podczas pandemii.

- NFZ doprowadził do tego, że służba zdrowia działała chaotycznie, zupełnie nie panował nad sytuacją, no i środki wydawane były czasem marnotrawnie - ocenił poseł Porozumienia.

- Na ile wynikało to z działania prezesa, a na ile z tego, że minister przekazywał mu takie wytyczne - bo to przecież teraz jest taka zależność - to trudno powiedzieć. Ale jako instytucja NFZ nie sprawdził się w epidemii i wymaga zmian, o których mówię - nie centralizacji, a decentralizacji, bo scentralizowany NFZ był podczas pandemii zupełnie niewydolny - uważa Sośnierz.

Pytany, czy mimo to popiera kandydaturę Niedzielskiego na ministra zdrowia, ponownie powiedział, że trzeba dać mu szansę. - Może był blokowany w swoich działaniach przez szefa - nie chcę tego przesądzać, więc nie chcę też na starcie przesądzać, że będzie źle - stwierdził.

- Tym niemniej działanie instytucji (NFZ kierowanej przez Niedzielskiego - PAP) oceniam źle - zaznaczył.

Dopytywany, czy pierwszy po Franciszce Cegielskiej minister zdrowia, który nie jest lekarzem, to dobry wybór dla służby zdrowia, odparł, że przede wszystkim powinni się tym zajmować organizatorzy ochrony zdrowia. - To ta specjalność, która funkcjonuje w ochronie zdrowia, ale niewiele się z niej korzysta - zaznaczył.

Co do ministra spoza zawodu lekarskiego ocenił w TOK FM, że przykład nieżyjącej Franciszki Cegielskiej jest bardzo dobry, ale są też złe - ludzi, którzy na tym stanowisku nie sprawdzili się, lub nie wytrzymali.