Szef linii Enter Air przypomniał, że lotnictwo w ostatnich latach przeżywało "swoje turbulencje" - m.in. z powodu wybuchu wulkanu na Islandii w 2010 r., arabskiej wiosny w latach 2010-2012 czy wysokich cen za baryłkę ropy. Teraz - jak mówił - mamy wirusa, który globalnie uziemił samoloty.
Jego zdaniem należy się spodziewać powolnej odbudowy branży po tym kryzysie. - powiedział Polaniecki.
Pytany o to, kiedy pierwsze samoloty będą mogły wystartować z polskich lotnisk, prezes wyraził nadzieję, że na początku czerwca. Zastrzegł jednak, że branża czeka jednak na decyzję o zniesieniu zakazu lotów, a także na procedury niezbędne do bezpiecznego latania.
- wyjaśnił.
Wskazał też na konieczność wyeliminowania możliwości rozprzestrzeniania się wirusa. Powiedział, że pasażerom powinna być m.in. mierzona temperatura na lotnisku lub przed wejściem na nie, dezynfekowany powinien być ich bagaż, a także poczekalnia. Dodał, że należy też opracować wytyczne dla personelu pokładowego i pasażerów w trakcie lotu.
Zdaniem szefa Enter Air wszyscy powinni być zobowiązani do noszenia maseczek przez cały rejs, a personel również rękawiczki. Dodatkowe obostrzenia higieniczne powinny też dotyczyć zachowania się pasażerów w samolocie przy korzystaniu z toalet czy spożywania posiłków.
- powiedział.
Podkreślił, że procedury powinny umożliwić wykrywanie potencjalnie zarażonych osób, by móc je izolować, oraz zabezpieczać ludzi przed kontaktem z wilgocią, która może zawierać cząsteczki wirusa.
Polaniecki uważa, że w samolotach nie ma możliwości, by ograniczyć liczbę pasażerów np. do jednego pasażera w rzędzie. Wówczas - jak powiedział - cena biletu wzrosłaby tak, że nikomu nie opłacałoby się latać, nikogo nie byłoby na to stać. - wyjaśnił.
Szef Enter Air zapewnił, że lotnictwo jest przygotowane do walki z roznoszeniem się wirusów już od wielu lat, ponieważ jest to jeden z podstawowych czynników, który się bierze pod uwagę przy konstruowaniu samolotów.
- tłumaczył. Dodał, że instalacja oczyszczania powietrza ma bardzo dużą wydajność, z przepustowością wynoszącą około 100 m sześc. na minutę. Powietrze to jest mieszane z powietrzem zasysanym z zewnątrz, które jest podgrzewane do żądanej temperatury w kabinie pasażerskiej.
Jak mówił, efektem niepożądanym jest suchość tego powietrza, która powoduje pewien dyskomfort u pasażerów, dlatego w czasie lotu polecane jest picie wody, aby nie odwodnić organizmu. - zapewnił.
Pytany o to, jakie jego zdaniem będzie zainteresowanie podróżami z takimi typami przewoźników jak Enter Air w nadchodzące wakacje, Polaniecki przyznał, że to jest zawsze kwestia równowagi pomiędzy popytem i podażą.
- powiedział.
Zastrzegł jednak, że trudno powiedzieć, jak ostatecznie będzie. - powiedział.
Odnosząc się do planów budżetowych prezes powiedział, że nie może ujawnić szczegółów, ponieważ spółka jest notowana na GPW. Zaznaczył, że przewoźnik nie rezygnuje z zaplanowanych inwestycji, gdyż są one ważnym elementem optymalizacji kosztów.
- mówił.
Enter Air jest prywatną polską linią lotniczą, działającą od dziesięciu lat, jedną z największych linii czarterowych w Europie pod względem floty. Grupa realizuje połączenia dla polskich i zagranicznych biur podróży, latając do ponad 30 krajów i wykonując przewozy do ponad 250 portów lotniczych. Flota Enter Air składa się z 22 Boeingów 737-800 i dwóch Boeingów 737 MAX 8.
W ubiegłym roku Enter Air przewiózł 2,46 mln pasażerów.