Dziennik Gazeta Prawana logo

Izby Rolnicze: Jak nie spadnie deszcz, to będzie bardzo tragicznie

25 kwietnia 2020, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Susza
<p>Susza</p>/ShutterStock
W wielu regionach Polski od dłuższego czasu nie było opadów, ziemia jest sucha, rośliny nie mają warunków do wzrostu. Jeżeli nie będzie deszczu w ciągu 2 tygodni, sytuacja będzie tragiczna - powiedział PAP prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

 - mówił szef Izb Rolniczych.

Wyjaśnił, że przymrozki mogły uszkodzić kwiaty drzew owocowych czy truskawek. A brak wody negatywnie wpływa na uprawy jare, rośliny nie rosną. Rzepak potrzebuje dużą ilości wody, bo kształtują się obecnie pęd, pąki i kwiaty. Zaznaczył, że z powodu suszy będą niskie plony.

 - powiedział Szmulewicz.

Podkreślił, że rolnicy oczekują poważnej dyskusji na temat programu oszczędności wody w Polsce i sposobów jej zatrzymywania. Wyjaśnił, że chodzi np. o "odbudowę" małych rzek, oczyszczenie rowów i zbudowanie tam stopni wodnych, czy o gromadzenie wody.

Szmulewicz zapytany o program małej retencji powiedział, że każdy program dot. gospodarki wodnej jest dobry, ale on nie rozwiąże problemu nawadniania pól, najważniejsze jest zatrzymywanie wody.

Na tzw. "program małej retencji", który realizowany jest przez ARiMR przeznaczone jest 100 mln euro. Dofinansowanie może wynieść do 100 tys. zł, przy czym zwracane jest 50 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Pieniądze można przeznaczyć na obiekty i urządzenia chroniące gospodarstwa przed suszą m.in. na instalacje nawadniające, oczka wodne czy studnie głębinowe.

Jak poinformował Szmulewicz, kilka dni temu KRIR zwrócił się do Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka z wnioskiem o podjęcie działań w celu przeciwdziałania skutkom suszy. Mają one polegać na wykonaniu niewielkich budowli piętrzących i zatrzymujących wodę na mniejszych rzekach i innych ciekach oraz opracowaniu i wdrożenie planu wykorzystania wód z oczyszczalni ścieków i z odwodnień melioracyjnych do nawadniania upraw, w szczególności budowę zbiorników śródpolnych.

Izby proponują ponadto zmianę przepisów, które ułatwią budowę obiektów oraz umożliwią korzystanie przez rolników z ww. wody bez dodatkowych pozwoleń. Obecne rozwiązania pozwalają na wykorzystanie bez uzyskiwania pozwoleń do 5 m3 wody dziennie średniorocznie. Według Izb, wskazane jest zwiększenie tego limitu, jeśli chodzi o wody powierzchniowe do co najmniej 50-60 m3 oraz dopuszczenie wykorzystania nie tylko wody właściciela gruntu nawadnianego, ale także wód należących do Skarbu Państwa, o ile nie służą zaopatrzeniu w wodę pitną, albo nie są położone w rezerwatach przyrody.

Jak podkreślił Szmulewicz, w tej trudnej sytuacji rolnicy powinni dostać maksymalnie możliwą pomoc. Dotyczy to przede wszystkim wsparcia prowadzącego do poprawy kondycji finansowej gospodarstw. Zaznaczył, że w wielu przypadkach jest ona zła m.in. z powodu epidemii koronawirusa i załamaniu się eksportu. Nadmiar drobiu, produktów mleczarskich czy wołowiny powoduje spadki cen tych surowców, co uderza w producentów rolnych. Dlatego państwo powinno pomóc w spłacie zadłużenia m.in. poprzez prolongaty w spłacie, gwarancje bankowe, niskooprocentowane kredyty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj