Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagmatwany 500+ dla firm. "Strona rządowa jest głucha na nasze argumenty"

21 października 2019, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kobieta zakrywa twarz dłonią
Kobieta zakrywa twarz dłonią/Shutterstock
Tylko 320 tys. przedsiębiorców uzyskujących niskie dochody będzie mogło opłacać mniejsze składki na ZUS. Eksperci krytykują nowe rozwiązanie jako zbyt skomplikowane.

Do konsultacji społecznych został skierowany projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Dokument przygotowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii we współpracy z Ministerstwem Finansów zakłada zmiany w sposobie opłacania małego ZUS-u przez przedsiębiorców uzyskujących niskie dochody. Wysokość podstawy wymiaru składek nie będzie mogła przekroczyć 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia i nie może być niższa niż 30 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w styczniu danego roku. Resort przedsiębiorczości wylicza, że z tej ulgi skorzysta ok. 320 tys. osób. Koszty tej reformy to w 2020 r. niemal 1,2 mld zł.

Nowe rozwiązania obejmą też przedsiębiorców już korzystających z małego ZUS. W ich przypadku nastąpi dalsze zmniejszenie wysokości składek ze względu na przyjęcie kryterium dochodu, a nie przychodu, przy ich wyliczaniu. Tyle że obniżone składki mogą być opłacane maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych prowadzenia działalności.

zauważa prof. Jan Klimek ze Szkoły Głównej Handlowej, wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego, przewodniczący zespołu ds. ubezpieczeń społecznych RDS.

Trudne rachunki

Projekt ustawy wprowadza dwie kwoty graniczne. Pierwszą jest dochód, który nie może przekroczyć 6 tys. zł miesięcznie. Drugim kryterium jest roczny przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej uzyskany w poprzednim roku kalendarzowym, który nie może przekroczyć 120 tys. zł. A wysokość podstawy wymiaru składek będzie uzależniona od połowy przeciętnego miesięcznego dochodu z pozarolniczej działalności gospodarczej, uzyskanego w poprzednim roku kalendarzowym, skorygowanych o liczbę dni prowadzenia działalności. Autorzy projektu wskazują, że dochód rozumiany będzie w taki sam sposób jak w przypadku ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1387 ze zm.).

Za dochód osób rozliczających się w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych uważany będzie roczny przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej, pomnożony przez współczynnik 0,5. Wynika to tego, że dla celów podatkowych przedsiębiorcy ci nie obliczają dochodu; opodatkowaniu podlega zaś przychód. Jeszcze inaczej będzie w przypadku osób rozliczających się w formie karty podatkowej i niekorzystających ze zwolnienia z VAT. W ich przypadku za przychód przyjmować się będzie wartość sprzedaży podlegającej opodatkowaniu, bez kwoty tego podatku. Natomiast ich dochodem będzie tenże roczny przychód pomnożony przez współczynnik 0,5.

Kto bez ulgi

Autorzy projektu wykluczyli z możliwości korzystania z ulgi – podobnie jak to miało miejsce w dotychczasowym małym ZUS – osoby prowadzące działalność gospodarczą w poprzednim roku kalendarzowym przez mniej niż 60 dni i samozatrudnionych wykonujących pozarolniczą działalność gospodarczą na rzecz byłego pracodawcy. Nie skorzystają z ulgi także osoby podlegające ubezpieczeniu z innych tytułów niż prowadzenie działalności gospodarczej. Utrzymano także zakaz korzystania z ulgi przez korzystających z rozliczania na podstawie zryczałtowanego podatku dochodowego w formie karty podatkowej i jednocześnie korzystające ze zwolnienia z VAT.

W przypadku podatnika zwolnionego podmiotowo z VAT może być on zobowiązany do ewidencjonowania obrotów za pomocą kasy fiskalnej. Niezależnie od obowiązków wynikających z przepisów o kasach fiskalnych, każdy podatnik zwolniony z VAT jest zobowiązany do prowadzenia ewidencji sprzedaży. –mówi prof. Jan Klimek. –– dodaje.

ZUS sprawdzi

Projekt zakłada, że oprócz dotychczasowego obowiązku przedkładania przez przedsiębiorcę informacji o rocznym przychodzie z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz o podstawie wymiaru składek, dodatkowo będzie on przekazywać dane dotyczące dochodu oraz form opodatkowania. Będą one niezbędne dla ZUS do weryfikacji prawidłowości obliczania wysokości składek ubezpieczeniowych.

– mówi dr Antoni Kolek, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego w Warszawie, doradca ds. ubezpieczeniowych Pracodawców RP. –– dodaje.

Ekspert podkreśla, że są także problemy z terminami. Na rozliczenie podatku dochodowego od osób fizycznych podatnik ma czas do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym, którego dotyczą uzyskane dochody. Ustawa przewiduje natomiast, że ubezpieczony chcący skorzystać z małego ZUS-u zobowiązany jest do zawiadomienia o tym zakładu poprzez złożenie zgłoszenia wyrejestrowania i ponownego zgłoszenia do ubezpieczeń w terminie do końca stycznia danego roku.

– zauważa dr Antoni Kolek. – – dodaje.

Takie niejasne przepisy krytykuje także Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy z Konfederacji Lewiatan.

– dodaje Jeremi Mordasewicz. –– dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj