Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd przyjął budżet na 2020 r. Minister finansów: Wydatki i dochody najwyższe od 1989 r.

24 września 2019, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński
Minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński/PAP
Zakładamy, że wydatki i dochody budżetu będą na poziomie 429,5 mld zł, więc tym samym będą to największe wydatki i dochody od 1989 r. - powiedział we wtorek minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

- wskazał podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Kwieciński. "W projekcie budżetu na przyszły rok zakładamy ten sam poziom wydatków, jak również ten sam poziom dochodów" - powiedział.

Poinformował, że praktycznie niewiele co się zmieniło w stosunku do propozycji, która była dyskutowana przez Radę Ministrów w sierpniu.

- wskazał minister.

Będzie to budżet, jak tłumaczył, który z jednej strony będzie zapewniał kontynuację programów społecznych, wśród których jednym z ważnych jest 500 plus na pierwsze dziecko. podkreślił Kwieciński.

Zaznaczył, że przyszłoroczny budżet jest "skrojony na miarę, na czas".wskazał.

Dodał, że w tym roku wzrost gospodarczy może się zamknąć "znacząco powyżej 4 proc." PKB. powiedział Kwieciński.

MF: projekt budżetu na 2020 r. zakłada zniesienie limitu 30-krotności dot. składki na ZUS

- poinformował Paweł Jurek z biura prasowego resortu finansów. Dodał, że zmiana oznacza dodatkowe dochody w kwocie 5,1 mld zł netto.

"Zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe" zapisano już w przyjętych w czerwcu br. założeniach do przyszłorocznego budżetu. Plan ten uwzględniono we wstępnym projekcie budżetu na 2020 r., który rząd zaakceptował pod koniec sierpnia. Chodzi o limit dochodów, po przekroczeniu którego przestaje się płacić składki na ZUS. To 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. W przypadku 2020 r. byłoby to ok. 156 tys. zł. brutto.

W poniedziałkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" premier Mateusz Morawiecki informował, że wpływy ze zniesienia 30-krotności są założone w budżecie. "Zapisaliśmy to w projekcie budżetu, ale ostateczna decyzja należy do Sejmu" - oświadczył premier dopytywany, czy sprawa jest już przesądzona. Zaznaczył, że zniesienie limitu dotyczyłoby grupy, która stanowi ułamek ogółu zatrudnionych, ok. 2,3 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj