Po 20 w takich dziedzinach jak sport i turystyka oraz efektywność energetyczna. Dziewiętnaście w infrastrukturze transportowej, a 15 w inwestycjach wodno-kanalizacyjnych. W sumie w latach 2009–2018 realizowano bądź zrealizowano 131 projektów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Zdecydowaną większość, bo prawie 100, przeprowadziły jednostki samorządowe – wynika z „Analizy rynku PPP”, którą na zlecenie Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju przygotował Instytut Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.
Praktycznie bez znaczenia
Przedsięwzięcia są bardzo różne. Czasem jest to dowożenie dzieci do szkoły (gmina Ustka) warte 400 tys. zł. Innym razem budowa sieci szerokopasmowego internetu za ponad 400 mln zł (woj. wielkopolskie). Przykładając to do inwestycji w całej gospodarce, które przez te 10 lat wyniosły ponad 3,5 bln zł, PPP miało znaczenie śladowe.
– wspomina prof. Stanisław Gomułka, dziś główny ekonomista Business Centre Club. – przyznaje.
W teorii, a także np. w Wielkiej Brytanii, partnerstwo publiczno-prywatne działa całkiem nieźle. – wyjaśnia adwokat, prof. Robert Gwiazdowski. dodaje nasz rozmówca.
Urzędnicy, którzy decydują się na model PPP, muszą się liczyć z tym, że przy rozliczaniu takiej działalności organy śledcze będą wyjątkowo uważne. Choć z drugiej strony powinno to powodować, że takie projekty są przygotowywane wyjątkowo starannie i naprawdę mają uzasadnienie.
Warszawa w PPP realizuje dwa projekty: wiaty przystankowe, które w zamian za prawo do umieszczania na nich reklam zbudował prywatny inwestor, oraz renowację statku wycieczkowego. Dwa kolejne są na etapie wyłaniania partnera prywatnego. Dlaczego tak mało? – opowiada Michał Olszewski, wiceprezydent stolicy. Jeśli więc gmina miała do wyboru np. realizację projektu, gdzie musi wyłożyć 30 proc. wartości inwestycji, albo wieloletnią i skomplikowaną kooperację z partnerem prywatnym, to trudno się dziwić, że urzędnicy do tego drugiego sposobu finansowania inwestycji się nie palili.
CPK wylansuje PPP?
Liczby jasno pokazują, że do tej pory PPP nie miało większego znaczenia dla inwestycji w Polsce. Czy to się w najbliższym czasie zmieni? stwierdza prof. Robert Gwiazdowski.
Inaczej widzi to Michał Olszewski. – mówi samorządowiec.
Wpłynąć na atrakcyjność PPP może także otoczenie regulacyjne. Przykładem jest choćby to, że od niedawna miasta mogą zwiększać opłaty za parkowanie. Może to doprowadzić do sytuacji, że w centrach miast pojawi się więcej parkingów podziemnych. I że będą to projekty realizowane właśnie w ramach PPP
Być może w niedalekiej przyszłości wartość projektów publiczno-prywatnych wzrośnie skokowo – w takim modelu może być sfinansowana budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego.
– tłumaczy Konrad Majszyk, dyrektor komunikacji i PR CPK. – dodaje.
Gdyby faktycznie doszło do kooperacji np. z jednym z operatorów lotnisk, to byłby to niejako podręcznikowy przykład partnerstwa publiczno-prywatnego. Być może to byłby przełom, który spopularyzowałby PPP. Ale potencjalne zawarcie takiej umowy nastąpi najwcześniej za kilka lat.