Dziennik Gazeta Prawana logo

Izabela Leszczyna: Oto siedem grzechów głównych PiS w finansach

13 lipca 2019, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna/PAP Archiwalny
Nałożenie 40 nowych lub podwyższonych podatków, zadłużanie państwa w czasach świetnej koniunktury, zapaść w inwestycjach i usługach publicznych to niektóre spośród "siedmiu grzechów głównych PiS" w zarządzaniu finansami publicznymi - mówiła w piątek Izabela Leszczyna (PO-KO).

Posłanka PO-KO i była wiceminister finansów podczas panelu "Uzdrowić gospodarkę", będącego częścią Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej, przedstawiła "siedem grzechów głównych zarządzania finansami publicznymi przez PiS".

- powiedziała Leszczyna.

Drugi grzech główny PiS to, w opinii posłanki PO-KO, zadłużanie państwa w czasie świetnej koniunktury gospodarczej. Podkreśliła, że w czasie dobrej koniunktury należy przygotowywać "poduszkę bezpieczeństwa, taki bufor, który będzie można wykorzystać, jak przyjdą chudsze czasy".

Trzecim grzechem głównym PiS-u jest, według Leszczyny, wzrost ubóstwa. - powiedziała posłanka PO-KO.

Czwartym grzechem jest to - jak oceniła - że przez cztery lata "mamy kompletny brak jakichkolwiek działań motywujących ludzi do aktywności zawodowej".

- mówiła Leszczyna. Jednak zrazem obniżenie wieku emerytalnego oznacza skazanie Polaków na "głodowe emerytury". Stąd PO chce "uspokoić tych wszystkich, którzy doskonale rozumieją, że Polacy powinni pracować dłużej" i proponuje, mówiła Leszczyna, że jeśli ktoś osiągnie się wiek emerytalny, ale zdecyduje się nie pobierać świadczenia, tylko zostać na rynku pracy, będzie mógł liczyć na wyższe wynagrodzenie.

Piątym grzechem głównym PiS-u według Leszczyny jest usztywnienie wydatków budżetowych bez trwałego zabezpieczenia dochodów, które te wydatki sfinansują.

Szósty grzech PiS to dopuszczenie do zapaści w inwestycjach. - podkreśliła Leszczyna.

Z kolei siódmym grzechem głównym PiS jest zapaść w usługach publicznych. Leszczyna mówiła, że nie ma pieniędzy na godne wynagrodzenia dla nauczycieli, brakuje też funduszy w służbie zdrowia. Mówiła, że premier Mateusz Morawiecki w expose obiecał, że w najbliższych latach na służbę zdrowia będzie przeznaczane 6 proc. PKB, a tymczasem - jak zwróciła uwagę - taki pułap wydatków jest planowany do osiągnięcia dopiero w 2050 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj