Nowelizacja ustawy prądowej ma być przyjęta na najbliższym posiedzeniu Sejmu 12–14 czerwca, a rozporządzenie do niej będzie gotowe w lipcu.
Od mniej więcej 20 lipca uprawnieni odbiorcy energii, w tym samorządy, będą mogli składać sprzedawcom energii oświadczenia w sprawie rekompensat za droższy prąd – taką informację w sprawie stabilizowania cen przedstawili wczoraj samorządowcom urzędnicy Ministerstwa Energii (ME) na obradach Komisji Wspólnej w MSWiA.
Przypomnijmy, że ustawa zamrażająca ceny prądu została uchwalona 28 grudnia ubiegłego roku, była nowelizowana w lutym, a do dziś nie ma do niej przepisów wykonawczych. Sytuacja jest patowa, bo energetycy nie wiedzą, jakie oferować ceny, a odbiorcy – jak planować swoje budżety.
Przedstawiciele ME poinformowali też o najnowszych ustaleniach z Komisją Europejską w tej sprawie. powiedział Paweł Koroblowski, wicedyrektor departamentu elektroenergetyki i ciepłownictwa ME.
Uzgodnienia z Komisją Europejską dotyczyły stabilizacji cen na drugie półrocze 2019 r. Jak podkreślili urzędnicy ME, niezbędne okazało się dostosowanie ustawy do przepisów unijnych, a zakres zmian dotyczy grup beneficjentów kwalifikujących się do mechanizmu stabilizacji cen. Jako uprawnionych wskazano w pierwszej kolejności gospodarstwa domowe oraz mikro i małe przedsiębiorstwa. wyjaśnił wicedyrektor Koroblowski. Z kolei średnie i duże firmy otrzymają pomoc na zasadach de minimis.
Uzgodnienia z KE dotyczyły stabilizacji cen na II półrocze 2019 r.
Nasze źródła w DG Energy, odpowiadającej za politykę energetyczną UE, są zaskoczone deklaracjami Polski. usłyszeliśmy w Brukseli.
W czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego szef Dyrektoriatu ds. Energii Komisji Europejskiej Dominique Ristori powiedział PAP, że możliwość zamrożenia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych jest zgodna z europejskimi regulacjami, ale w przypadku odbiorców biznesowych „byłoby to nieracjonalne”.
Aby móc uczestniczyć w mechanizmie stabilizacji cen, czyli móc skorzystać z obniżki rachunków, uprawnieni odbiorcy końcowi (oprócz gospodarstw domowych) będą musieli złożyć do przedsiębiorstw obrotu oświadczenie, że wypełniają ustawowe wymagania. Średnie i duże firmy same będą decydować, czy przystąpić do mechanizmu (w zależności, czy wykorzystały swoje limity de minimis, czyli skorzystały z różnych form wsparcia, które według przepisów UE nie mogą łącznie przekroczyć 200 tys. euro w ciągu trzech ostatnich lat).
mówi DGP radca prawny Jan Sakławski, partner w kancelarii Brysiewicz & Wspólnicy. Dodaje, że firmy nie są wyborcami – w przeciwieństwie do gospodarstw domowych – stąd takie rozwiązania.
Samorządowcy cieszą się, że wreszcie coś drgnęło w temacie prądu i że resort zaczął wreszcie operować jakimiś konkretnymi terminami. Ale wciąż dostrzegają braki. ocenia Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.
A co z rokiem 2020? Nadal nie wiadomo.