Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraina wkorzystała lukę w przepisach UE, by zwiększyć eksport mięsa z kurczaków

1 kwietnia 2019, 19:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kurze mięso kurczak
Kurze mięso kurczak/Shutterstock
Ukraina znalazła się w ogniu krytyki europosłów komisji handlu międzynarodowego PE w związku z naciąganiem zapisów porozumienia o wolnym handlu, które pozwoliło temu krajowi na ogromne zwiększenie eksportu mięsa z kurczaków do UE.

Na mocy umowy o wolnym handlu między UE a Ukrainą kraj ten otrzymał lepszy dostęp do wspólnotowego rynku. Liberalizacja ma jednak ograniczenia, zwłaszcza w sektorach, które są wrażliwe dla poszczególnych krajów członkowskich. Tak jest m.in. z mięsem kurczaków, którego kontyngent (górna granica przywozu) został ustalony na 20 tysięcy ton.

Ukraińcy producenci znaleźli jednak lukę w przepisach pozwalającą tamtejszym firmom na przywóz piersi z kurczaków z kością kwalifikowanych jako "towary inne" bez żadnych ograniczeń, bez cła. W efekcie import z Ukrainy tych elementów z kurczaków – jak wynika z danych przedstawionych na posiedzeniu komisji - zwiększył się z 3,7 tys. ton w 2016 r. do 50 tys. ton w 2018 r.

Przedstawiciele europarlamentu (sprawą zajmuje się Jarosław Wałęsa z PO) zwrócili się do parlamentu ukraińskiego, by ten problem rozwiązać.

– mówiła, przedstawiając w imieniu Wałęsy (nieobecny z powodów rodzinnych) jego sprawozdanie, europosłanka Tokia Saifi.

Jak argumentowała, ta grupa produktów ma szczególne znaczenie w UE. dodała.

W podobnym tonie wypowiadał się szef komisji rolnictwa PE Czesław Siekierski (PSL). ocenił polityk.

Jego zdaniem cała sytuacja to przykład tego, że pomimo otwartości UE, m.in. na towary z Ukrainy, "niemoralnie wykorzystano pewne niedopatrzenia w umowie" o wolnym handlu. Siekierski ostrzegał, że potencjalne możliwości produkcyjne na Ukrainie są ogromne, dlatego problem może narastać.

Z kolei niemiecki europoseł Zielonych Thomas Waitz mówił, że za sprawę odpowiada firma MHP, która kontroluje 40 proc. ukraińskiego rynku. Jego zdaniem w tym przypadku nie może być mowy o Ukrainie, bo spółka ta zarejestrowana jest na Cyprze i tam płaci podatki. Krytykował przy tym propozycję KE, by zwiększyć do 50 tys. ton kontyngent (zamykając jednocześnie lukę wykorzystywaną przez ukraińskie firmy). "KE proponuje zalegalizowanie sytuacji, która jest nielegalna" - ubolewał.

Państwa członkowskie, które są świadome sytuacji, poprosiły Komisję o rozmowy na ten temat z Ukrainą. Wynegocjowane porozumienie przewiduje właśnie zwiększenie kontyngentu. Przedstawiciel KE przekonywał na posiedzeniu komisji, że to racjonalne rozwiązanie. Wskazywał przy tym, że eksport mięsa z kurczaków z UE na Ukrainę wynosi 180 tys. ton, tymczasem w drugą stronę jest to 120 tys. ton.

Szef komisji handlu międzynarodowego Bernd Lange uznał te tłumaczenia za niesatysfakcjonujące. Zapowiedział, że na posiedzeniu koordynatorów grup politycznych podjęta zostanie decyzja, co dalej robić w tej sprawie.50

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj