Dziennik Gazeta Prawana logo

Wspólny kolejowy bilet okazał się niewypałem. Może być drożej, i to sporo

Pociąg PKP Intercity
Pociąg PKP Intercity/Shutterstock
Miało być taniej i wygodniej. Może być drożej, i to sporo. A jeszcze nie można zapłacić za przejazd w sieci.

Założenie było bardzo chwalebne. Dzięki ofercie Wspólny Bilet kolejowa podróż z przesiadką (jedną lub kilkoma) miała być tańsza. Częściowo miały więc zostać zniwelowane problemy podróżnych, które przed laty spowodował podział PKP. Teraz mamy kilkunastu przewoźników: oprócz PKP Intercity, które skupia się na przewozach dalekobieżnych, istnieją przewoźnicy regionalni kontrolowani przez samorządy, a także spółka Polregio z większościowym udziałem Skarbu Państwa.

Podróżnych często odstraszała wyprawa z przesiadką ze względu na ceny. Wszystko przez to, że u każdego przewoźnika zawsze najdroższe są początkowe kilometry. Szef PKP Krzysztof Mamiński kilka miesięcy temu zarzekał się, że po wprowadzeniu Wspólnego Biletu przejazd stanieje, bo cena będzie liczona według taryfy degresywnej – im dalej, tym taniej za każdy kolejny kilometr. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk mówił, że wprowadzenie Wspólnego Biletu będzie dla niego jednym z priorytetów.

Rozwiązanie jest dostępne od niedzieli, ale nie powinno być dla nikogo powodem do dumy, bo nie jest atrakcyjne. Na razie do projektu przystąpiło tylko sześciu przewoźników: PKP Intercity, Polregio, SKM Trójmiasto, Koleje Mazowieckie, Koleje Wielkopolskie i Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Największe zdziwienie może jednak budzić to, że w wielu przypadkach oferta Wspólny Bilet może być droższa, niż gdyby kupować bilety osobno po staremu. Na Dworcu Centralnym zapytaliśmy wczoraj o połączenie z Warszawy do Szczytna. Po pierwsze okazało się, że kasjerka nie może sprzedać Wspólnego Biletu na najszybsze połączenie, które trwałoby 3 godz. 28 min. Jak tłumaczyła, w Olsztynie byłoby za mało czasu (cztery minuty) na przesiadkę z pociągu pospiesznego do osobowego. Wspólny Bilet może być wydawany tylko wtedy, gdy jest minimum 10 minut na przesiadkę. Według jednego z kolejarzy chodzi o to, że przewoźnicy się boją, iż w przypadku opóźnień pasażerowie będą żądać odszkodowań.

Ostatecznie kasjerka zaproponowała połączenie z prawie półtoragodzinnym czasem oczekiwania na przesiadkę w Olsztynie. W ramach Wspólnego Biletu kosztowałoby 58 zł. Okazuje się jednak, że przejazd tymi samymi pociągami byłby o ponad 8 zł tańszy (49,90 zł), gdyby po staremu kupić dwa osobne bilety (39,90 zł za PKP Intercity i 10 zł za Polregio). Skąd ten absurd? Jak tłumaczy jeden z kolejarzy, na tych trasach przewoźnicy wprowadzili promocje, które w przypadku Wspólnego Biletu nie działają.

Oczywiście znajdziemy takie przykłady, że ze Wspólnym Biletem podróż będzie tańsza. Przykład: osoba dorosła jedzie z Olsztyna do Krakowa (najpierw osobowym spółki Polregio do Iławy, a dalej pendolino spółki PKP Intercity). Według nowej oferty zapłaci 191 zł, czyli 11 zł mniej niż po staremu. Tyle że, jeśli na tej samej trasie pojadą trzy osoby dorosłe i dziecko, to sytuacja się diametralnie zmieni: jeśli zdecydowaliby się na rzekomo korzystniejszy Wspólny Bilet, to zapłaciliby ponad 693 zł, czyli o ponad 140 zł więcej niż po staremu, kupując osobne bilety. Powód? W przypadku Wspólnego Biletu nie da się – tak jak w przypadku Biletu Rodzinnego – zaoferować każdemu dorosłemu jadącemu w towarzystwie dziecka 30-proc. ulgi. – – mówi DGP osoba związana z rynkiem kolejowym.

Tyle że według ekspertów to ślepa uliczka, bo przy takim zamieszaniu i nikłych profitach z oferty będzie korzystać garstka podróżnych.

– mówi wiceprezes PKP Andrzej Olszewski. Dodaje, że oferta powinna być ulepszana, m.in. od stycznia dołączą kolejni przewoźnicy.

Zamieszanie potęguje to, że oferta na razie jest dostępna tylko w kasach. Według Andrzeja Olszewskiego w internecie (platforma Bilkom.pl) miała wystartować w niedzielę w ograniczonym zakresie, obejmując tylko trzech przewoźników z udziałem Skarbu Państwa. ©

Spółki się bały, że stracą wpływy, gdy zniżki będą się kumulować

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWspólny kolejowy bilet okazał się niewypałem. Może być drożej, i to sporo »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj