Dziennik Gazeta Prawana logo

Fundacja ClientEarth skarży w Finlandii zgodę na budowę Nord Stream 2

12 maja 2018, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nord Stream 2
Nord Stream 2/Shutterstock
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi zaskarżyła w fińskim sądzie administracyjnym zgodę na budowę 374 km odcinka Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii. W skardze fundacja podnosi, że oddziaływanie na środowisko zostało źle zbadane.

- powiedział prezes Fundacji Client Earth Marcin Stoczkiewicz.

Stoczkiewicz podkreślił, że w ocenie ClientEarth Nord Stream 2 znacznie utrudni transformację energetyczną w Polsce, dlatego organizacja występuje przeciwko tej inwestycji. Gaz jest paliwem potrzebnym w transformacji, ale polska energetyka może nie odejść od węgla w sytuacji, gdy jedyną alternatywą dla niego będzie gaz rosyjski - podkreślił prezes fundacji. A Nord Stream 2 zwiększa uzależnienie UE od gazu z Rosji - dodał.

Zdaniem fundacji, ocena oddziaływania na środowisko fińskiego odcinka gazociągu została przeprowadzona nieprawidłowo, dane dostarczone przez inwestora były niepełne, w części nieaktualne i merytorycznie błędne. Istnieje duże zagrożenie naruszenia stanu środowiska naturalnego, zatem wydanie pozwolenia jest niedopuszczalne - podkreślił Stoczkiewicz. Podkreślił, że wcześniej ClientEarth uczestniczyła w fińskiej procedurze administracyjnej, w konsultacjach społecznych, składała uwagi i wnioski.

W skardze fundacja domaga się o uchylenie całości decyzji, ale także klauzuli natychmiastowej jej wykonalności do czasu merytorycznego rozpoznania sprawy. dodał Stoczkiewicz.

Mec. Bolesław Matuszewski z kancelarii BMG Adwokaci ocenił z kolei, że w trakcie procedury administracyjnej pojawiły się nowe informacje, które nie zostały w sposób prawidłowy udostępnione społeczeństwu. Przytoczył przykład starej amunicji, znalezionej na dnie Bałtyku w trakcie badań. Jak mówił, w raporcie środowiskowym wskazano pewną liczbę starych pocisków, ale w dalszych badaniach, już po sporządzeniu tego raportu okazało się, że pocisków tych jest więcej i ta informacja pojawiła się dopiero we wniosku o wydanie decyzji. Nie została więc udostępniona społeczeństwu, również w trakcie konsultacji społecznych prowadzonych w Polsce.

ocenił mec. Matuszewski. Wskazał na sprzeczności w analizach inwestora, które np. przyznają, że trasy migracji ptaków czy wodnych ssaków nie są zbadane, ale mimo tego stwierdzają one, że inwestycja nie będzie miała na nie wpływu.dodał. Ponieważ bałtyckie ptaki, morświny i foki pojawiają się również w Polsce, to np. zmniejszenie ich liczebności w wyniku budowy oznacza, że inwestycja ma wpływ na samą Polskę - wyjaśnił prawnik.

ClientEarth ocenia, że fińska procedura w sądzie administracyjnym może potrwać około roku, ale wniosek o uchylenie natychmiastowej wykonalności sąd jednak powinien rozpatrzyć wcześniej, tak aby nie nastąpiły nieodwracalne skutki prawne.

Marcin Stoczkiewicz przypomniał jednocześnie, że niemiecka organizacja ekologiczna NABU zaskarżyła w sądzie administracyjnym w Niemczech pozwolenie na budowę niemieckiego odcinka Nord Stream 2. Zaznaczył, że ClientEarth współpracuje z NABU, a argumenty fundacji znalazły się sie w skardze niemieckiej organizacji.

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi jest niezależną organizacją prawniczą, działającą na rzecz ochrony środowiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj