Kosztowna "barkostrada" na Wiśle. Inwestycja pochłonie kilkadziesiąt miliardów złotych. Czy to ma sens?

| Aktualizacja:

Udrożnienie najdłuższej polskiej rzeki, która ma się stać „barkostradą”, pochłonie kilkadziesiąt miliardów złotych. Czy to ma sens?

wróć do artykułu
  • ~ mat
    (2018-02-08 08:43)
    w niemczech transport srodladowy wynosi ponad 12 % tylko w Polsce pytanie czy to ma sens ???????????????????
  • ~m-53
    (2018-02-08 09:41)
    Ilu ekspertów tyle opinii. Od zawsze ścierały się dwa główne poglądy (mówię o Wiśle). Pierwszy zakładał kaskadę niskich stopni bez elektrowni - niższe koszty, mniej zalanego terenu ale też niższa retencja. Drugi to stopnie "wysokie" (w skali Wisły, 8 - 10 m, czyli śmiech na sali) ale z elektrowniami. Zaletą jest większa retencja, i trochę prądu. Ale za to koszt wysoki i spory teren zalany. Piszę "trochę prądu" bo cała (średnia) moc Wisły od Warszawy do morza to rząd jak sądzę 500MW a przecież na Żuławach nie powstanie zapora z elektrownią. W ostatnich latach mamy jeszcze śmieszne koncepcje tzw. ekologów - nie robić nic, przywracać stan "naturalny". Były hydrotechnik
  • ~500 plus/minus podwyżki za prąd, wodę, gaz ...
    (2018-02-08 09:28)
    Nie wierzę w żaden transport rzeczny po trzykroć ! Przecież Polska to taki OKRĄGŁY KRAJ ! /przypominam, że tako rzekł preziopisu - i to obowiązuje !/ i Wolska nie potrzebuje żadnych tam nitek wodnych, drogowych ani kolejowych przecinających kraj, tylko potrzebuje punktu na mapie: Centralnego Punktu Kontaktowego, do którego WSZYSCY POLCY I POLAKI będą dolatywać, albo będą się teleportować albo dojeżdżać samochodami elektrycznymi - jasne ?
  • ~Ren
    (2018-02-09 06:34)
    ...pismak z der dziennik od szkopa wydawcy wypił śmietanę i udaję mędrca jewropy....
  • ~Miś III
    (2018-02-09 00:47)
    Te same pieniądze włożone w kolej dałyby bez porównania lepszy efekt, bo kolej zużywa mniej energii, dociera w więcej miejsc, działa 365 dni w roku, a nie maksimum 240 jak transport barkami, nie przeszkadza jej susza, gwarantuje szybki przewóz, co ma zasadnicze znaczenie w dzisiejszej gospodarce. W odróżnieniu od gospodarki XVIII- wiecznej, kiedy wysłane barką zboże mogło płynąć do Gdańska miesiąc albo trzy i nikomu to nie przeszkadzało. Dlatego Niemcy budowę kanałów zakończyli jakieś 100 lat temu, i na przykład po przyłączeniu NRD nie dokonali żadnych inwestycji w wąskie, nienadające się do ruchu towarowego, kanały wschodnich Niemiec. Pomysły przerabiania naszych rzek w barkostrady jest poroniony z powodów gospodarczych, z powodu groźby zniszczenia cennych siedlisk (zamiana naszych wspaniałych rzek w cuchnące bajora typu Zalewu Włocławskiego), natomiast ma głęboki sens dla pisowców, którzy zasiadając w komisjach przetargowych mogą liczyć na kilkuprocentową prowizję od wielomiliardowych kontraktów, i dla firm zajmujących się potem utrzymaniem szlaku, czyli udających, że coś pogłębiają i koszących za to grubą kasę. Zupełnym kuriozum jest projekt robienia szlaku żeglugowego z Bugu. Matrioszki będziemy wozić z Białorusi??? Ale rozumiem, że nie po to PiS tworzył ministerstwo żeglugi śródłądowej, żeby ono nie miało miliardowych pomysłów. "Nie pytaj po co jest ten miś!"
  • ~Józef
    (2018-02-08 10:40)
    Może warto się zastanowić na nowymi żłobkami, przedszkolami, mieszkaniami dla młodych małżeńst, ułatwieniami dla przedsiębiorców - zwłaszcza młodych, obniżką cen w różnych sferach naszego życia, a nie pchać miliardy na "barkostradę".?!
  • ~kasamisiukasa
    (2018-02-08 15:28)
    Załóżmy, że pisowcy mogą liczyć na kilkuprocentową prowizję od liczonych w setki miliardów złotych inwestycji. Warto się schylić?
  • ~Wisła trwa wieki - czy PIS chce zaprzeczyć historii ?
    (2018-02-09 07:41)
    Wisła trwa wieki - czy PIS chce zaprzeczyć historii ? W takim razie nie wiem, po co PIS siedzi w tym korycie - jeżeli nie myślą o Wiśle, to wypad !
  • ~PIS do regulowania Wisły, marsz !
    (2018-02-08 10:01)
    PIS do roboty, a nie smęcić, że PIS nic nie może !
  • ~Arrears
    (2018-03-09 20:55)
    Panie Rydzkowski ma pan trochę racji ale pewnej rzeczy Pan nie uwzględnił. Towary masowe i surowce w sposób skuteczny transportować się da tylko drogami wodnymi, gdyż są to drogi najbardziej wydolne jeśli chodzi o tonaż i przepustowość. Ważniejszy jednak element to koszt kredytu finansującego dostawę. Jeśli oprocentowanie odsetek jest bardzo niskie i oscyluje w granicach 1% to transport rzeczny jest nie do pobicia, i długi czas dostawy nie jest ważny w porównaniu z niskim kosztem jednostkowym przetransportowanego towaru.Około 3% wciąż czyni transport sensownym, ale mniej opłacalnym, natomiast około 10% przestaje to mieć sens. Jeśli założymy długotrwały okres stabilności i prosperity, z niskimi stopami to koniecznie trzeba w to wejść, jeśli jednak tło stanie się niestabilne to wydatki mogą się nie zwrócić.W świetle zapowiedzi wojny celnej , nie wiem co myśleć o stabilności, chwilkę poczekam a w Feasibility Study jakąś stopę finansowania kredytu i stopę zwrotu trzeba przyjąć...
  • ~ad
    (2018-07-16 19:41)
    a może tak na przekopie mierzei pobudować fermy wiatraków, będą silne nurty, to i zapewne będą silne wiatry !