Dziennik Gazeta Prawana logo

Ściśle tajna strategia Polskiej Grupy Górniczej. Oto, co planuje węglowa spółka

10 maja 2017, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
kopalnia, górnik, górnictwo
kopalnia, górnik, górnictwo/Shutterstock
PGG przedstawi dziś plan działań do 2030 r. Skoryguje też plan wydobywczy na ten rok, próbując zatuszować problemy z wydobyciem węgla.

Z naszych informacji wynika, że dokumentem zajmuje się firma zewnętrzna z Krakowa i nie jest on jeszcze w 100 proc. gotowy. Poznaliśmy główne założenia strategii PGG: roczne wydobycie węgla - 32 mln, inwestycje - ponad 1,5 mld zł rocznie, uruchamianie nowych frontów wydobywczych, debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych i zwiększenie efektywności wydobycia. To ostatnie jest spółce bardzo potrzebne, w kopalniach PGG bowiem wydajność na osobę to 400 ton rocznie, a w przejętych 1 kwietnia kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego ok. 700 ton. To przekłada się na wysokie koszty produkcji tony węgla. A te trzeba ciąć.

PGG robiła to wcześniej, oszczędzając na nakładach inwestycyjnych, i doprowadziła do gigantycznych problemów wydobywczych, które ujawniliśmy w DGP. Z najnowszych raportów wynika, że kopalnie spółki nie wydobyły od początku roku niemal 1,7 mln ton węgla (stan na 8 maja) wobec założonego na ten rok planu. To oznacza, że dzisiaj dziewięć kopalń produkuje średnio na dobę o ok. 30 tys. ton węgla mniej, niż powinny. Węglowa dziura na koniec roku wyniesie więc 5,5–7 mln ton. Dlatego spółka koryguje plany produkcyjne na ten rok z 32 na 28 mln ton. Ale i ten wariant może się okazać zbyt optymistyczny.

Prezes PGG Tomasz Rogala zapowiedział, że w związku z problemami wydobywczymi, które są efektem obcinania wydatków inwestycyjnych przez poprzednie władze Kompanii Węglowej (na bazie której powstała PGG), w najbliższym czasie otwarte zostaną trzy kolejne ściany wydobywcze. Tyle że aby wykonać plan wydobycia, trzeba by było uruchomić siedem takich ścian.

Dlatego, według naszych rozmówców z branży, niewykluczone jest, że PGG postawi na budowę nowej kopalni. Zwłaszcza że pod uwagę musi brać konieczność zamykania części swoich nierentownych zakładów. Na liście kopalń do zamknięcia zgłoszonej w Brukseli są m.in. kopalnia Sośnica i ruch Śląsk kopalni Wujek. Niewykluczone jednak, że zamknięty zostanie cały zakład Wujek, do likwidacji przeznaczony jest też Wieczorek, którego złoże się kończy. UE godzi się na pomoc publiczną na zamykanie kopalń tylko do końca 2018 r. Potem milionowe koszty zamykania zakładów ponosić będą spółki węglowe.

Budowa nowej kopalni przez PGG nie byłaby nowym pomysłem. Kompania Węglowa też chciała budować nowy zakład na Lubelszczyźnie, w sąsiedztwie Bogdanki. PGG mogłaby postawić na Śląsk. Tam Kopex miał projekt kopalni w Przeciszowie. Jego nowy właściciel, producent maszyn górniczych Famur, chce sprzedać ten projekt. - uważa Mirosław Bendzera, prezes Famuru. Złoże planowanej kopalni niedaleko Oświęcimia nie jest jednak zbyt atrakcyjne. - tłumaczy jeden z naszych rozmówców z branży. - dodaje. W ramach programu antysmogowego rząd chce dopłacać do wymian pieców węglowych na najnowsze klasy piątej, jednak niezbędnego do nich paliwa brakuje w Polsce. Niedobory na początku wyniosą ok. 1 mln ton rocznie, trzeba będzie więc go importować, głównie z Rosji.

Famur chce być trzecią siłą

Połączenie dwóch największych polskich producentów maszyn górniczych – Famuru i Kopeksu – ma się zakończyć do kwietnia 2018 r. Famur ogłosił wczoraj, że kupi od swojego akcjonariusza, spółki TDJ Tomasza Domogały, 65,8 proc. akcji Kopeksu za 204 mln zł.- powiedział prezes Famuru Mirosław Bendzera. Zapowiedział, że po połączeniu maszynowa grupa będzie trzecim co do wielkości na świecie (po Caterpillarze i Komatsu) producentem maszyn górniczych Żeby przejąć pakiet kontrolny Kopeksu oraz zrealizować inne inwestycje (m.in. przejęcie spółek Fugo i ZCP Famago), Famur potrzebuje ok. 400 mln zł.

Planuje więc emisję akcji, które kupi TDJ. Z kolei TDJ, żeby przyspieszyć ten proces, sprzeda najpierw inwestorom do 15 proc. swoich „starych” akcji Famuru, będących już w obrocie. Po czym obejmie nowe. Dzięki temu zachowa obecny poziom zaangażowania w Famu Kopex z kolei podzielony zostanie na część maszynową (jej właścicielem będzie w całości Famur) i handlowo-usługową (ok. 20 proc. aktywów), która nadal będzie notowana na GPW. W tej drugiej części pozostanie m.in. Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, choć Famur nadal nie wyklucza jego sprzedaży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj