Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystkie pomysły na nowy podatek handlowy. Rząd chce uniknąć wojny z Brukselą

Flagi Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli
Flagi Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli/Shutterstock
Liniowy bez kwoty wolnej, progresywny bez zwolnień albo pobierany od powierzchni sprzedażowej. Trwa przegląd wszystkich modeli nowej daniny.

Nowa wersja daniny ma obowiązywać już od początku 2017 r. – zapewnia Ministerstwo Finansów. - twierdzi poseł Adam Abramowicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego. Poseł zapewnia, że nowa formuła podatku będzie omówiona z branżą, a zwycięski projekt nie zostanie wprowadzony bez uzyskania jej opinii. Wydaje się jednak, że Ministerstwo Finansów stanęło przed trudnym, o ile nie niemożliwym zadaniem. Musi bowiem połączyć ogień z wodą. Jeśli wybierze model, który zadowoli Komisję Europejską, może narazić się dużej części handlowców. Jeśli znów pójdzie na kurs kolizyjny z Brukselą, to i tak część branży stanie po jej stronie.

Mali bez pomocy

Najbardziej prawdopodobna wydaje się rezygnacja z progresji. Wiceminister finansów Wiesław Janczyk zapowiedział niedawno powrót do jednego z wcześniejszych projektów ustawy. Wydaje się, że chodzi o dokument zarekomendowany w kwietniu br. przez parlamentarny zespół na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego. Projekt przewidywał opodatkowanie sprzedaży detalicznej według liniowej stawki 0,9 proc. oraz wprowadzenie wysokiej kwoty wolnej (204 mln zł rocznie). Nasi rozmówcy nie kryją jednak do niego niechęci.

– uważa Andrzej Maria Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – pyta Andrzej Maria Faliński.

Wysoka kwota wolna może być też kwestionowana przez unijną organizację handlowców EuroCommerce. W lipcu br. organizacja opublikowała oświadczenie, w którym wyraziła niepokój m.in. polskim podatkiem jako faworyzującym lokalne sieci handlowe i nakładającym nieproporcjonalne obciążenia na inwestorów zagranicznych. EuroCommerce zapewniła wtedy, że rozważa złożenie skargi do KE, ale do tej pory nie jest pewne, czy skarga, o której wspomniał niedawny komunikat Brukseli, była właśnie ich autorstwa.

Wątpliwości ma również Radosław Piekarz, doradca podatkowy i partner w A&RT Rynkowska, Kosieradzki, którego zdaniem Bruksela mogłaby uznać zarówno progresję stawek, jak i wysoką kwotę wolną jako niedozwoloną pomoc publiczną w rozumieniu art. 107 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. - tłumaczy Radosław Piekarz. – dodaje. Tym bardziej że bardzo podobna decyzja wydana już została w sprawie węgierskiej opłaty za kontrolę żywności, tzw. podatku Tesco.

Brońmy progresji

- uważa Waldemar Nowakowski, prezes zarządu Polskiej Izby Handlu. Dla małych podmiotów byłoby to zbyt wysokie obciążenie, jeśli weźmie się pod uwagę m.in. ich rentowność.

- uważa Waldemar Nowakowski. To rząd powinien tak opracować stawki i uzasadnienie nowej progresji, aby nie zakwestionowała jej Bruksela. - zastanawia się ekspert.

Danina lokalna

- mówi Radosław Piekarz. Wystarczy zmienić przedmiot opodatkowania z obrotu na powierzchnię i oddać w ten sposób wpływy z daniny samorządom. Gdyby to one ustalały stawki nowego podatku (podobnie jak ten pobierany od nieruchomości), to KE powinna uznać, że nowa danina ma charakter lokalny i nie narusza jej zasad – uważa ekspert. Część miast już pobiera od marketów podatek według wyższych stawek. Chodzi m.in. o Kraśnik, Janów Lubelski i Białą Podlaską. Jest to w pełni zgodne z prawem, o czym pisaliśmy w DGP nr 232/2015 „Duże markety zapłacą więcej”.

Ponadto podatek handlowy pobierany od powierzchni wprowadzały już Szkocja, Irlandia Północna, Hiszpania i Francja. Jednak tylko w tym ostatnim kraju przetrwał on próbę czasu. Na Wyspach obowiązywał krótko i motywowany był głównie profilaktyką zdrowotną. Zdążył też poróżnić lokalne rządy z handlowcami. Podatek pobierany w Hiszpanii został zaskarżony do TSUE, a przetrwał tylko ten we Francji. Nasi rozmówcy z branży handlowej są zgodni i twierdzą, że to, co udało się nad Sekwaną, może być trudne do przeprowadzenia nad Wisłą. – - komentuje Waldemar Nowakowski.

Zarówno jego organizacja, jak i POHiD deklarują niechęć do kryterium powierzchniowego. O kompromis może więc być trudno.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj