Około godz. 18.40 euro wyceniano na 4,43 zł, dolar kosztował 3,95 zł, frank - 4,10 zł, a funt - 5,59 zł.
Analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko zauważył, że we wtorek mieliśmy do czynienia z kontynuacją przeceny złotego wobec zagranicznych walut. wyjaśnił Ryczko.
Wskazał, że konsekwencją tego jest widoczna presja podażowa na walutach rynków wschodzących, w tym na złotym. dodał Ryczko.
Według analityka z DM mBanku Rafała Sadocha polska waluta była we wtorek jedną z najsłabszych wśród krajów rozwijających się. Mocniej tracił tylko rumuński lej, węgierski forint i rosyjski rubel.
- zauważył Sadoch.
Jego zdaniem opublikowane we wtorek dane o inflacji bazowej oraz podaży pieniądza M3 nie miały wpływu na notowania złotego. Analityk uważa, że złoty co najmniej do przyszłego tygodnia pozostawać będzie pod presją wydarzeń w Wielkiej Brytanii, gdzie w siłę rosną zwolennicy wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.
- dodał Sadoch.