Dziennik Gazeta Prawana logo

LOT spadnie bez inwestora. Gdyby nie rządowa kroplówka, przewoźnik wpadłby w korkociąg

12 kwietnia 2016, 07:52
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Samolot PLL LOT
Samolot PLL LOT/Shutterstock
Gdyby nie pół miliarda rządowej kroplówki, przewoźnik wpadłby w korkociąg. Ale poprawa może być krótkotrwała – ocenia Najwyższa Izba Kontroli.

Zdaniem kontrolerów NIK realizowane przez LOT od 2013 r. – po uzyskaniu pomocy publicznej – działania przyniosły częściową poprawę sytuacji finansowej. Efektem był raportowany przez LOT w 2014 r. zysk na działalności podstawowej, który pojawił się po raz pierwszy od sześciu lat. Kontrolerzy zwracają uwagę, że był to skutek nie tylko działań restrukturyzacyjnych, np. obniżenia kosztów wynagrodzeń. Zysk z latania pojawił się też dzięki spadkom cen ropy niespotykanym od przełomu 2008 i 2009 r. NIK podkreśla, że wynik został podpompowany. Odłożono w czasie część działań zakładanych w planie restrukturyzacji, np. wycofano się ze zwrotu samolotów Embraer i Boeing 737, co oznaczałoby dla LOT-u w 2014 r. istotne wydatki, m.in. na remonty silników, żeby doprowadzić maszyny do stanu wymaganego przez leasingodawcę. Te koszty i tak będą musiały być poniesione w kolejnych latach.

– mówi DGP były dyrektor w Locie.

Kontrolerzy wytykają przyjęcie zbyt optymistycznych założeń dotyczących efektów ekonomicznych. Zarząd LOT-u przeszarżował m.in. z wielkością planowanych przychodów ze sprzedaży biletów. Przeszacował też plany zmniejszenia zużycia paliwa i zejścia z kosztów ponoszonych na rzecz spółek PPL i PAŻP, czyli za korzystanie z Lotniska Chopina i przestrzeni powietrznej nad Polską.

– usłyszeliśmy od osoby ze spółki znającej kulisy.

NIK podkreśla, że ostatnie wyniki nie dają podstaw do stwierdzenia, że istnienie LOT-u nie jest zagrożone i że osiągnie on trwałą rentowność. A to było celem przyznania ponad 0,5 mld zł dotacji.

– twierdzi MSP.

Jaka może być przyszłość LOT-u? NIK wskazuje na poważne słabości linii: brak nieobciążonych aktywów i zadłużenie generujące wysokie koszty obsługi. To uniemożliwia konieczne inwestycje i przewoźnik wciąż nie ma nowoczesnego samolotu wąskokadłubowego z rodziny A319, A320 lub B737. Musi używać maszyny z mniejszą liczbą foteli niż np. konkurencyjny Wizz Air – regionalnych embraerów 170 i 175, co podnosi koszty w przeliczeniu na pasażera. LOT przyznaje, że w 2017 r. konieczny może być leasing używanych maszyn.

Analiza działalności LOT-u w badanych latach wskazuje, że najpoważniejszym problemem jest obniżający się poziom wpływów z jednego pasażera. W tej sytuacji głównym sposobem podrasowania zysku jest istotne zwiększenie liczby sprzedawanych biletów. – – twierdzi NIK.

Tezę potwierdzają dane ULC, z których wynika, że na polskim rynku LOT jest już trzecim przewoźnikiem, dając się wyprzedzić nie tylko Ryanairowi, ale też linii Wizz Air (obie są mistrzami zmniejszania kosztów). Z drugiej strony do grudnia 2015 r. LOT-owi podcinały skrzydła ograniczenia nałożone przez KE w związku z udzieloną pomocą publiczną, które już się skończyły.

– twierdzi Adrian Kubicki, rzecznik LOT-u. – – mówi.

Skąd pieniądze na dalszy rozwój działalności? Dostanie kolejnej pomocy publicznej nie jest już możliwe (przez co najmniej 10 lat). Szansą byłoby znalezienie inwestora, ale rozmowy z amerykańskim funduszem Indigo Partners zakończyły się fiaskiem. – twierdzi NIK.

Kontrolerzy nie zostawili suchej nitki na restrukturyzacji LOT-u przed 2013 r. Jak czytamy, corocznie ponoszone straty spółka pokrywała, sprzedając majątek. Od 2009 r. upłynniła aktywa niezwiązane z działalnością podstawową o wartości 1,3 mld zł. W efekcie spółka na koniec 2012 r. pozostała z ponad 300 mln zł wymagalnego zadłużenia i była goła jak święty turecki: bez aktywów mogących być przedmiotem zbycia, zastawu czy zabezpieczenia. Tylko wierzycielom i właścicielowi zawdzięcza, że nie została postawiona w stan upadłości.

twierdzi MSP – przyznaje.

NIK wytknął też LOT-owi rozpasanie zakupowe. Kontrolerom nie spodobało się zamawianie usług doradczo-konsultingowych, mają też zastrzeżenia do gospodarności i transparentności zakupów. Zdaniem NIK niektóre umowy na usługi o wartości przekraczającej milion złotych były zawierane bez przeprowadzenia wymaganego postępowania przetargowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj