Reklama

Sławomir Nitras mówił w radiowej Jedynce, że rząd stanął przed trudnym dylematem - dopłacić wykonawcy 250 milionów euro i przyspieszyć otwarcie, czy otworzyć z opóźnieniem ale zmieścić się w budżecie.

Jeszcze pół roku temu premier Ewa Kopacz rozmawiała o tym z premierem Włoch Matteo Renzim. Na czele konsorcjum wykonawców stoi bowiem włoska firma inżynieryjna Saipem. Do tego doszła jeszcze upadłość jednego z członków konsorcjum. Rząd uznał, że lepiej skończyć inwestycję później niż dopłacać.

Wczoraj częściowo otwarto gazoport w Świnoujściu. Pierwsze gazowce mają tam przypłynąć w pierwszej połowie grudnia. Pierwszy gaz do sieci gazowych wpłynie na przełomie grudnia tego roku i stycznia przyszłego roku. Te dwa-trzy tygodnie potrzebne są do tego, by system napełnić gazem i żeby ten gaz można było wtłoczyć do rur - mówił gość Jedynki.

Wczoraj instalacja gazoportu weszła w fazę rozruchu. Automatyczna dystrybucja gazu ma być możliwa w drugim kwartale przyszłego roku.