Porównaliśmy dwie dekady. Tę przed wejściem do Unii i nasze 10 lat we Wspólnocie. Sprawdziliśmy, ile można było kupić za przeciętną pensję w 1993 r., w 2003 r. – na kilka miesięcy przed akcesją – oraz obecnie. Wnioski, choć zgodne z ekonomiczną wiedzą, podważają społeczną intuicję. Potoczny sąd wiąże tempo poprawy z przystąpieniem do UE. Ale jak pokazują nasze wyliczenia, jest wprost przeciwnie. Siła nabywcza naszych pensji dużo szybciej rosła w dekadzie tuż przed wejściem do Wspólnoty.
Najbardziej to szybsze tempo wzrostu zamożności w dekadzie przed unijną akcesją widać w rosnących możliwościach kupowania za przeciętną pensję coraz większej liczby produktów żywnościowych. Podobny proces, ale już nie w tak spektakularnym tempie, widać w odniesieniu do innych towarów codziennego użytku, już nie z żywnościowego koszyka.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
