Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec snów o wielkiej giełdzie

16 kwietnia 2014, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tąpnięcie na izraelskiej giełdzie. Zawieszono notowania
Tąpnięcie na izraelskiej giełdzie. Zawieszono notowania/Shutterstock
Gdy w kwietniu 1991 r. odbyła się pierwsza sesja na warszawskim parkiecie, rysowały się przed nim wspaniałe perspektywy. Wiele wskazuje jednak na to, że dobre czasy na GPW odeszły.

Przez pierwsze lata warszawska giełda rozwijała się dzięki entuzjazmowi ludzi: zarówno tych, którzy od podstaw budowali polskie instytucje rynku kapitałowego, jak i tych, którzy na GPW inwestowali pieniądze. Od samego początku za pośrednictwem stołecznego parkietu prowadzono prywatyzacje. To ona budowała stronę podażową. Stroną popytową były początkowo oszczędności Polaków, a później – od 1999 r. – także pieniądze inwestowane przez otwarte fundusze emerytalne.

Tak było aż do zeszłego roku. Wtedy to, dość pechowo dla giełdy, zbiegły się dwa wydarzenia: zakończenie wielkiej prywatyzacji za pośrednictwem rynku kapitałowego i koniec funkcjonowania OFE w ich dotychczasowym kształcie. To kluczowe czynniki, które wpłyną na przyszłość GPW.

– mówi Cezary Nowosad, ekspert BCC ds. rynku kapitałowego. Nie jest to opinia odosobniona. – – przyznaje Kamil Rusak, analityk Union Investment TFI. – – dodaje Maciej Kabat, główny analityk biura maklerskiego Invista. Jego zdaniem główny powód to nadchodząca marginalizacja OFE. – – tłumaczy Kabat.

– potwierdza Piotr Krawczyński, analityk TFI PZU. Zarówno zagraniczni, jak i instytucjonalni inwestorzy obecni na naszej giełdzie zainteresowani są przede wszystkim akcjami największych emitentów. – – tłumaczy ekspert z TFI PZU. Naturalny akcjonariat małych firm to inwestorzy indywidualni, a ich udział w obrotach na warszawskim parkiecie od lat systematycznie się zmniejsza. Jeszcze w 2009 r. na głównym rynku odpowiadali za 27 proc. obrotu, a na specjalizującym się w handlu akcjami najmniejszych firm NewConnect – aż 88 proc. W zeszłym roku ich udział spadł odpowiednio do 15 proc. i do 69 proc.

Kolejnym problemem jest to, że przedsiębiorstwa, które rozważają debiut czy emisję akcji, będą musiały brać pod uwagę większe ryzyko niepowodzenia takiej oferty i zmuszone będą niżej wyceniać oferowane akcje – dodaje analityk UI TFI. W efekcie zmniejszy się atrakcyjność giełdy dla spółek, które szukają kapitału. Konsekwencją będzie ograniczenie podaży nowych ofert. – – dodaje Krawczyński.

Alternatywą dla polskich firm mogą też być zagraniczne rynki kapitałowe. – – zauważa Nowosad.

Jeszcze dwa lata temu GPW pod względem liczby debiutów biła na głowę wszystkie pozostałe europejskie giełdy łącznie z takim tuzem, jak rynek w Londynie. Brytyjczycy odzyskali pozycję lidera pod koniec 2012 r., a teraz Warszawę gonią także inne giełdy na Starym Kontynencie, przede wszystkim NASDAQ OMX. Pod względem wartości debiutów jesteśmy w tyle. W minionym kwartale przeciętny debiut w Madrycie miał wartość 450 mln euro, na NYSE Euronext – ponad 350 mln euro, na NASDAQ OMX – ok. 270 mln euro, podobnie na irlandzkiej giełdzie, w Londynie – prawie 190 mln euro, a u nas – niespełna 1,5 mln euro.

ocenia Maciej Kabat. – uważa analityk UI TFI.

Jarosław Kowalczuk, prezes DM mBanku, zwraca uwagę, że w czasach gdy przed większością rynków regulowanych, nie tylko przed GPW, stają wyzwania w postaci konkurencji alternatywnych platform obrotu (tzw. OTC), nasz parkiet radzi sobie całkiem nieźle. W minionym roku GPW kupiła 30 proc. udziałów w Aquis Exchange, czyli właśnie tego typu wielostronnej platformie obrotu z siedzibą w Wielkiej Brytanii.

Zdaniem eksperta BCC wysiłki GPW, by wyjść poza granice Polski, na niewiele się zdadzą. – – uzasadnia Nowosad. – – dodaje. W jego opinii GPW skazana jest na rolę nawet sporej, ale wciąż tylko lokalnej giełdy europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj