LOT dostał już pierwszą transzę pomocy w ramach pożyczki ratunkowej z Unii. 400 milionów złotych. Jednak wypłata drugiej w wysokości 381 milionów może stanąć pod znakiem zapytania po tym, jak związkowcy z Solidarności '80 z Polskich Portów Lotniczych zwrócili się do Komisji Europejskiej o wstrzymanie dotacji. Bez tych pieniędzy spółka może upaść - alarmuje "Rzeczpospolita".
Zdaniem związkowców z PPL pomoc dla przewoźnika podyktowana jest celami politycznymi, a rząd okłamuje Brukselę. Zwracają uwagę, że LOT nieterminowo reguluje faktury i działa w nierynkowych warunkach. Czarę goryczy przelała kropla, którą są rządowe plany budowy Polskiego Holdingu Lotniczego z PPL i LOT. Na to Solidarność '80 z PPL się nie zgadza.
Problem w tym, że protest związkowców może przewrócić spółkę i LOT zbankrutuje bez unijnej pomocy.
- mówi "Rzeczpospolitej" Stefan Malczewski, szef "Solidarności" w LOT.
- dodaje Przemysław Przybylski, rzecznik Portów Lotniczych.