Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus da nam święty spokój. Przynajmniej do wyborów

8 kwietnia 2014, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Podatkowe zeznanie roczne PIT
Podatkowe zeznanie roczne PIT/Shutterstock
Nie będzie jednej stawki VAT, o PIT też możemy być spokojni.

Czekają nas dwa lata spokoju w podatkach. – – mówi w rozmowie z DGP wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Finansów. Do końca kadencji Sejmu nie będzie dużych zmian w PIT. Resort nie zamierza także obniżać VAT. Stawki tego podatku pozostaną na dotychczasowym poziomie, tak jak planowano, do 2016 roku. Urzędnicy doszli do takich wniosków, analizując działania potrzebne do zmniejszenia deficytu sektora finansów publicznych do wymaganych przez Brukselę 3 proc. PKB w 2015 roku.

Poprawiająca się sytuacja gospodarcza i lepsze od prognoz wpływy budżetowe dają powody do optymizmu w gmachu przy Świętokrzyskiej. Rośnie m.in. sprzedaż, zatrudnienie oraz eksport. – – mówi Roland Paszkiewicz z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA.

Jedyny znak zapytania do końca kadencji to ulga prorodzinna. Prezydent Bronisław Komorowski chce zmiany jej modelu. Z obecnej nie może korzystać wiele rodzin o najniższych dochodach. Komorowski zamiast odliczenia od podatku, wolałby zwiększenie kwoty wolnej, uzależnionej od liczby dzieci. Trwają rozmowy na ten temat między urzędnikami Pałacu i resortu finansów. Jeśli nowe rozwiązanie zostanie dopracowane, najwcześniej wejdzie w życie od 2016 roku.

Z powodów politycznych praktycznie nie ma szans propozycja, o której wspominał ostatnio minister finansów Mateusz Szczurek. Chodzi o pozostawienie możliwości wspólnego rozliczenia małżonków tylko dla par wychowujących dzieci. Zaoszczędzone pieniądze mogłyby być przesunięte na politykę prorodzinną. Jednak wewnątrz PO panują obawy, że to propozycja, która jest nie do przyjęcia dla liberalnego elektoratu. Wprowadzenie jej w czasie maratonu wyborczego odbiłoby się na notowaniach PO.

Do kosza mogą trafić pomysły nad wprowadzeniem jednej stawki VAT. Jak wynika z informacji DGP, ministerstwo zastanawiało się nad możliwością ujednolicenia stawek. Efektywna stawka VAT wynosi w tej chwili 18 proc. Ujednolicenie jej pozwoliłoby pozbyć się jednego z nadużyć podatkowych – wykorzystywania różnic między stawkami. Dochody z VAT stałyby się wówczas bardziej przewidywalne.

Wadą tego rozwiązania jest fakt, że trzeba podnieść najniższe stawki, które obecnie wynoszą 5 i 8 proc. To uderza w najbiedniejszych, bo w ich koszykach zakupów dużą część stanowi objęta nimi żywność. Zaletą jest to, że najwyższa stawka zostałaby zmniejszona do około 17 lub 18 proc.

Powodem wątpliwości ministerstwa odnośnie do tego pomysłu są olbrzymie wahania wpływów z VAT. W okresie dekoniunktury bardzo szybko maleją, za to ponadplanowo rosną, gdy gospodarka odbija.

Resort myślał nawet o rekompensacie, miałoby nią być podwyższenie kosztów uzyskania przychodów. To sposób, który faktycznie zmniejsza stawkę PIT, a jednocześnie zachęca do legalizacji dochodów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj