Dziennik Gazeta Prawana logo

Budujesz dla państwa? Czekają cię wielkie kłopoty

23 września 2013, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
budowa budowlaniec dom
budowa budowlaniec dom/Shutterstock
Z tym inwestorem jest najwięcej problemów - wymaga dodatkowych prac, które wpędzają firmę w tarapaty, a przy zmianie władz, zmieniają się też warunki kontraktu. Coraz więcej firm ma kłopoty z budowaniem dla państwa

Firmy budowlane narzekają na inwestorów publicznych. Ich zdaniem zbyt często domagają się prac dodatkowych, które generują koszty i wpędzają je w tarapaty.

Gmina Skórcz na północy Polski. Tu firma Extrabau zbudowała halę sportową. Szkopuł w tym, że projektant nie uwzględnił tego, że teren, gdzie miała stanąć hala, był pół metra wyżej niż sąsiadująca szkoła. Ktoś go musiał zniwelować. Roboty dodatkowe zostały wycenione na ponad 80 tys. zł. - mówi Jarosław Karasewicz, członek zarządu Extrabau. Po dwóch latach walki w sądzie udało się odzyskać większość tej kwoty. Żaden z urzędników nie poniósł jakichkolwiek konsekwencji prawnych.

Inaczej sytuacja wygląda przy budowie Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Tu kontrakt opiewał na 11 mln zł, a prace dodatkowe wyniosły około miliona złotych. – irytuje się Karasewicz.

Nie zgadza się z tym dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej Andrzej Nowak. - tłumaczy urzędnik.

Obydwaj wskazują na to, że cały system przetargowy dla inwestycji publicznych działa fatalnie. Przypadki, w których projekt nie był precyzyjny i przez to inwestor żąda dodatkowych usług, można mnożyć. Na przykład wykonawca, który robił ośrodek dla jednego z ministerstw, nagle się dowiedział, że musi założyć nagrywanie do systemu dozoru za 40 tys. zł.

Z kolei w jednym ze sztabów wojskowych zgodnie z projektem założono okna szare, stalowe. Po czym okazało się, że muszą być zupełnie inne. Za to na budowie basenu w Olsztynie wykonawca zażądał od podwykonawcy założenia zbiorników innych niż te w projekcie. Koszt to 50 tys. zł, a sprawa właśnie trafiła do sądu. Najgłośniejszym przypadkiem dużej liczby robót dodatkowych, z których rozliczeniem jest problem, jest Stadion Narodowy. Jedna rzecz wspólna dla tych spraw - inwestor, który jest publiczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Maciej Miłosz
DGP Journalist Photo: press materials
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj