To z kolei otworzyłoby drogę do nominacji dla osób, które chętniej zgodzą się na obniżki stóp procentowych.

Reklama

Jan Winiecki został skazany za pomówienie byłego prezesa NBP Sławomira Skrzypka. W jednym z artykułów zarzucił mu, że nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji szefa narodowego banku. Sprawa ciągnie się od 2007 roku, ale dziś ma zapaść ostateczny wyrok. Jeśli sąd utrzyma wyrok pierwszej instancji, to Jan Winiecki będzie musiał odejść z Rady Polityki Pieniężnej.

Powstała swoista giełda z nazwiskami osób, które miałyby go zastąpić. Jak podkreślają eksperci, są to osoby, które są bardziej skłonne do rozluźniania polityki monetarnej. Winiecki w ostatnim czasie wielokrotnie podkreślał, że nie widzi możliwości dalszej obniżki stóp procentowych.