Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksporterzy rwą włosy z głowy przez rosnącego w siłę złotego

31 lipca 2012, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Eksporterzy rwą włosy z głowy przez rosnącego w siłę złotego
Eksporterzy mają coraz mniej zamówień z Zachodu/Shutterstock
Popyt na Zachodzie wyraźniej słabnie i polskie firmy mają coraz mniej nowych zamówień od tamtejszych kontrahentów. W ostatnich tygodniach ich sytuację zaczął dodatkowo pogarszać jeszcze jeden wskaźnik - umacniający się złoty.

Coraz mniej zamówień z zagranicy to jedna z przyczyn systematycznego spadku indeksu PMI. Pokazuje on, jak kondycję polskiego przemysłu oceniają jego menedżerowie. W czerwcu PMI spadł do 48 pkt (gdzie 50 pkt to poziom oznaczający stabilizację), a w lipcu będzie zapewne jeszcze poniżej tej wartości (dokładne dane poznamy w środę). Te słabe oczekiwania co do wielkości lipcowego PMI eksperci uzasadniają słabymi wynikami innych badań koniunktury i kiepskim odczytem lipcowego PMI dla strefy euro. Indeks dla całej strefy spadł do 44,1 pkt (z 45,1 pkt miesiąc wcześniej). Jeszcze bardziej skurczył się w Niemczech, uznawanych przecież za lokomotywę strefy euro – do zaledwie 43,3 pkt.

Wniosek może być tylko jeden – popyt na Zachodzie wyraźniej słabnie i polskie firmy mają coraz mniej nowych zamówień od tamtejszych kontrahentów. W ostatnich tygodniach ich sytuację zaczął dodatkowo pogarszać jeszcze jeden wskaźnik – umacniający się złoty. Wczoraj za euro płacono około 4,12 zł, czyli o niemal 35 gr mniej niż na początku roku. Eksporterzy nie mogą już tak wyraźnie obniżać cen, nie ryzykując przy tym pogorszenia rentowności. A to może przełożyć się na kondycję całej gospodarki – nie tylko wolniejszy wzrost produkcji przemysłowej, lecz także mniejszy wpływ tzw. eksportu netto na wzrost PKB. Innymi słowy – w razie poważnych perturbacji ekonomicznych w Europie złoty i eksport mogą już nie być dla nas rodzajem poduszki powietrznej, która ochroni nas przed recesją jak podczas ostatniego kryzysu.

Na początku 2009 roku wpływ eksportu na wzrost PKB wynosił 2,2 proc., podczas gdy na początku tego roku było to już tylko 0,7 proc. Ale na początku kryzysu – od września 2008 roku (kiedy upadł Lehman Brothers) do końca marca 2009 roku – złoty stracił względem euro blisko 40 proc. To poprawiło wyniki w eksporcie i zwiększyło konkurencyjność polskich firm za granicą. – mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Mateusz Sutowicz, ekonomista Banku Millennium, dodaje, że obecna siła złotego to efekt zmiany postrzegania polskiej gospodarki przez inwestorów z zagranicy. Zainteresowanie polskimi obligacjami może być jedną z przyczyn, które hamują osłabienie złotego. – uważa ekonomista.

Analitycy są jednak dalecy od tego, by stwierdzić, że obecny kurs złotego eksportowi szkodzi. Nadal się opłaca, bo próg bólu to około 3,80 zł za euro i mało prawdopodobne, by w najbliższych miesiącach złoty się do niego zbliżył.

– twierdzi Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj