Obecnie na polskim rynku działa 30 regionalnych browarów. Ich udział – jak szacuje Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich - w całym rynku piwnym to 7 proc., a pod koniec tego roku ma wynosić przynajmniej o 1-2 proc. więcej. Sprzedaż regionalnych piw rośnie dużo szybciej niż cały rynek, który w ubiegłym roku zanotował tylko 2 proc. wzrost, podczas gdy sprzedaż piw regionalnych rośnie aż o 10 proc. rocznie. Najpopularniejsze piwa niepasteryzowane w ubiegłym roku zanotowały aż 18 proc. skok sprzedaży. 

W podziale tego tortu chcą uczestniczyć duże koncerny. Dlatego Grupa Żywiec mocno stawia na promocję kojarzącego się z naturalnością i małym browarem piwa Leżajsk, a Browary Regionalne Łomża, których jednym z głównych udziałowców jest międzynarodowa grupa kapitałowa Van Pur, niedawno wypuściły na rynek piwo o nazwie Łomża Export Niefiltrowana.

Duże koncerny wyczuły koniunkturę. Dynamicznie rośnie grupa klientów poszukujących oryginalnych piw dobrej jakości. Dlatego międzynarodowe firmy zaostrzają walkę na froncie właśnie o takiego konsumenta. Mieliśmy świadomość, że koncerny bacznie nas obserwują i będą próbowały wejść w naszą niszę, ale totalnie zaskoczyła nas skala tego zjawiska – mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich. I zaraz dodaje, że małe browary nie zamierzają się poddawać - będą wchodzić w nisze piw trudnych do wyprodukowania przemysłowo oraz inwestować w niestandardowe, przyciągające wzrok opakowania.

Wprawdzie jesteśmy największym browarem wśród regionalnych, ale i tak dalej zamierzamy umacniać swoją pozycję na rynku. Już w przyszłym tygodniu w sklepach pojawi się zupełnie nowe piwo pszeniczne klasy premium i właśnie ono ma być naszym tegorocznym hitem – zapowiada Marek Skrętny z Browaru Amber. – Niedługo też wszystkie nasze piwa zmienią opakowania na bardziej eleganckie – dodaje Skrętny.