"Podatek od złoża rocznie, w zależności od wydobycia, będzie kosztował ok. 2,8 mld złotych" - powiedział Wirth.

Reklama

Spytany o to, jak zapowiadany przez rząd podatek uderzy w KGHM, Wirth odpowiedział: "Bardzo. Do 21 grudnia sformułujemy naszą opinię, ona jest dość obszerna, bo kilkunastostronicowa. Pracujemy nad nią, nawet tu w hotelu w Pekinie".

Przyznał, że "co do zasady taki podatek, w gąszczu innych uwarunkowań, powinien zostać wprowadzony". "Natomiast wymiar jest dla mnie absolutnie szokujący. Skutki są bardzo złe dla funkcjonowania firmy w przyszłości" - podkreślił prezes KGHM.

Dodał, że w związku ze stanowiskiem firmy "nie ma informacji z ministerstwa, że powinien podać się do dymisji, czy go odwołują". "Jestem od tego, żeby dbać o firmę i uważam, że to jest bardzo złe rozwiązanie" - podkreślił.

We wtorek w Pekinie prezesi firm KGHM Polska Miedź i China Minmetals Corporation podpisali kontrakt ramowy na lata 2012-2016. Jak powiedział PAP Wirth, jest to "umowa handlowa na pięć lat, której przedmiotem jest sprzedaż naszego głównego produktu, jakim jest miedź katodowa w ilości 100 tys. ton rocznie, plus opcja, która będzie zawierana co roku".

"Wartość tej umowy w dzisiejszych warunkach wynosi 700 mln dolarów rocznie przychodów dla KGHM, a jeżeli rozciągniemy to na pięć lat, to opiewa ona na ok. 3,5 miliarda" - poinformował Wirth.