Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy nie chcą schetynówek

12 października 2011, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gminy nie chcą schetynówek
Shutterstock
Samorządy masowo rezygnują z inwestycji w drogi lokalne. W tegorocznym naborze o dofinansowanie gminy i powiaty złożyły o połowę mniej wniosków niż przed rokiem. Powód? Nie stać ich na 70-proc. wkład własny.

O 44 proc. spadła liczba wniosków o dofinansowanie inwestycji w drogi lokalne. Tak wynika z informacji otrzymanych przez „DGP” z dziewięciu województw.

Samorządowcy przyznają, że do składania wniosków zniechęciły ich niekorzystne warunki dofinansowania. Do tej pory z narodowego programu przebudowy dróg lokalnych gminy i powiaty otrzymywały dotację z budżetu państwa w wysokości 50 proc. inwestycji. Od 2012 r. będą musiały wyłożyć 70 proc. środków własnych. Tego nie wytrzymają ich budżety.

Urzędy wojewódzkie przyjmowały wnioski o dofinansowanie lokalnych projektów drogowych na 2012 r. do 5 października. Teraz czekają jedynie na te, które z powodu ewentualnych opóźnień na poczcie nie doszły na czas. W województwie mazowieckim gminy i powiaty złożyły 150 wniosków na ponad 81 mln zł. W zeszłym roku do urzędu wojewódzkiego spłynęło 236 wniosków o łącznej wartości 296 mln zł. Podobnie jest w innych województwach. W woj. kujawsko-pomorskim liczba złożonych wniosków spadła ze 103 do zaledwie 53, na Śląsku – ze 134 do 78, a w woj. zachodniopomorskim – z 77 do 36.

– W tym roku nie złożyliśmy wniosku. Mieliśmy projekt budowy ponaddwukilometrowej trasy łączącej drogę powiatową z wojewódzką za 1,6 mln zł. Ale gminy nie stać na wyłożenie ponad miliona złotych – mówi Bogdan Doliński, wójt gminy Grębków (woj. mazowieckie).

W poprzedniej edycji programu (2008 – 2011) samorządy zmodernizowały lub zbudowały od podstaw ponad 6 tys. km dróg. Państwo dołożyło do tego 3 mld zł. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji planuje, że w tej edycji – do końca roku 2015 – program obejmie 13 tys. km jezdni. Ale z powodu zmiany zasad finansowania z osiągnięciem tego wyniku samorządy mogą mieć problem. Co gorsza, w 2012 r. dofinansowanie nie może być większe niż 1 mln zł (w latach 2013 – 2015 co najwyżej 3 mln zł). A powiaty, które do tej pory mogły realizować dwa zadania drogowe, w przyszłym roku będą mogły wykonać tylko jedno. W 2012 r. rząd przekaże samorządom na realizację zadań drogowych 200 mln zł, a w latach 2013 – 2015 będą to 3 mld zł (po miliard w każdym roku), co oznacza łączne dofinansowanie na poziomie 3,2 mld zł.

Mniej dróg to mniej pracy dla lokalnych przedsiębiorstw budowlanych. – W tym roku przeprowadziliśmy z gminami i powiatami kilka projektów – mówi Krzysztof Filip, właściciel podkarpackiej firmy Drogbud. Dodaje, że mniej publicznych przetargów oraz presja ze strony branżowych gigantów wypierających małe firmy z rynków lokalnych mogą spowodować kryzys w branży. A to oznacza zwolnienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj