Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijne załamanie inwestycji. Kończą się pieniądze z Brukseli

27 września 2011, 06:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unijne załamanie inwestycji. Kończą się pieniądze z Brukseli
Shutterstock
Zapaść odczują najbardziej małe i średnie firmy. Unijne pieniądze kończą się. To oznacza mniej inwestycji publicznych, które napędzały gospodarkę. Za dwa lata wydatki na drogi spadną z dzisiejszych 33 do 13 mld zł.

Firmy, głównie budowlane, przygotowują się na radykalne zmniejszenie funduszy z UE w latach 2013 – 2014 na inwestycje publiczne. Zakręcenie kurka z unijnymi pieniędzmi wpłynie negatywnie na nasz rynek pracy i wzrost gospodarczy. Etatów będzie mniej, a wzrost PKB niższy od zakładanego.

Dziura w latach 2013 – 2014 wynika z tego, że kończą się pieniądze z jednego unijnego budżetu – zakontraktowaliśmy już 185 z 270 mld zł z przyznanej nam pomocy – a z kolejnego kurek dopiero zostanie odkręcony. W przypadku dróg będzie to radykalna jazda w dół. W tym roku na ten cel wydamy 33 mld zł, w kolejnym o 3 mld zł mniej. Za to już rok 2013 przyniesie prawdziwe załamanie. Ubędzie 20 mld zł. Co gorsza, nic nie wskazuje na to, że sytuacja poprawi się w 2014 roku.

Z tego powodu firmy już teraz planują wyjścia awaryjne. Ponad połowa zamówień Polimexu-Mostostalu wycenianych na przeszło 10 mld zł pochodzi z kontraktów drogowych. Ale Konrad Jaskóła, szef spółki, podkreśla, że w najbliższych latach jego firma poszuka zarobków także w energetyce. – To jeden z najbardziej rozwojowych obszarów gospodarki – mówi. W grę wchodzą kontrakty na blisko 30 mld zł.

Podobną strategię przyjmuje Budimex. Oprócz energetyki chce rozbudowywać i remontować infrastrukturę kolejową. W związku z opóźnieniami w wykorzystaniu funduszy na ten akurat cel nadal będą one napływać z Brukseli. Budimex kupił już od PKP Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury. Jednocześnie firma myśli o wyjściu poza branżę budowlaną. – Chcemy wejść w gospodarkę odpadami, od odbioru przez składowanie po utylizację – mówi rzecznik firmy Krzysztof Kozioł.

Inna strategia to ucieczka poza Polskę. – Na wschodzie ruszą duże projekty związane z olimpiadą w Soczi w 2014 i Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej w Rosji w 2018 roku. Tam nasze firmy drogowe mogą zdobywać rynek – mówi prezes Lotosu Asfalt Leszek Stokłosa.

O ile wielkie przedsiębiorstwa zapewne poradzą sobie, kłopoty mogą mieć podwykonawcy. – Najbardziej odczują zapaść średnie i małe firmy. Duże poszukają miejsca w innych segmentach rynku, a te zagraniczne zamkną oddziały w Polsce i pójdą gdzie indziej – mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Bez względu na pomysłowość menedżerów gospodarka odczuje skutki zmniejszenia wydatków. Mniejsze inwestycje publiczne oznaczają wolniejszy wzrost i mniej miejsc pracy. – Przez ostatnie kilka lat inwestycje publiczne były silnym czynnikiem napędzającym rozwój. Zwiększają wydajność całej gospodarki, nie tylko branży budowlanej – podkreśla dr Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku. Rząd zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ale przy wymogu utrzymania dyscypliny finansowej ma bardzo wąski margines swobody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Maciej Szczepaniuk
Maciej Szczepaniuk
Jest autorem „DGP” od 2008 r. Wcześniej publikował w Rzeczpospolitej i Życiu Warszawy. Tematyka jego artykułów krąży wokół inwestycji infrastrukturalnych od budowy dróg przez modernizacje linii kolejowych do programu odnowy sektora elektroenergetycznego. Opisuje ponadto procesy prywatyzacyjne zachodzące w branży energetycznej i farmaceutycznej. Śledzi również kondycję firm budowlanych notowanych na giełdzie. Za publikacje o tematyce kolejowej w 2009 r. został nominowany do branżowej nagrody „Człowiek Roku – Przyjaciel Kolei”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHajery! Zawrą wam gruby!* Rząd kasuje kopalnie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj