W sierpniu 2007 roku UKE nałożył na TP 33 mln zł kary za niewykonanie decyzji Urzędu zmieniającej projekt tzw. oferty ramowej TP.

Reklama

Oferta ramowa TP o dostępie telekomunikacyjnym określa warunki i zasady połączenia stacjonarnej sieci telefonicznej Telekomunikacji Polskiej z sieciami telefonicznymi innych przedsiębiorców telekomunikacyjnych oraz związanej z tym współpracy.

TP odwołała się od decyzji UKE o nałożeniu kary. W czerwcu 2009 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie TP. Od wyroku SOKiK TP złożyła apelację, jednak w kwietniu Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie spółki. TP odwołała się od wyroku do Sądu Najwyższego, który uchylił zaskarżony wyrok SA w całości i przekazał temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania

"Podając motywy rozstrzygnięcia, Sąd Najwyższy wskazał, że uwzględnił skargę kasacyjną TP, uznając, że zasadny jest zarzut TP dotyczący naruszenia art. 10 Dyrektywy o zezwoleniach (dyrektywa w sprawie zezwoleń na udostępnienie sieci i usług łączności elektronicznej - PAP). W ocenie Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny nieprawidłowo uwzględnił w sprawie nie pierwotne brzmienie tego przepisu, ale obecne, tj. po jego nowelizacji, która weszła w życie dnia 19 grudnia 2009 r., gdy tymczasem powinien zastosować przepisy z dnia wydania decyzji. Zdaniem Sądu, zmieniona Dyrektywa o zezwoleniach wprowadza w tym zakresie nową normę prawną, która w tej sprawie nie mogła być zastosowana" - podał UKE w komunikacie.

W ocenie Sądu w sprawie UKE zastosował także niewłaściwe procedury. Urząd wszczął w styczniu 2007 roku kontrolę wykonywania przez TP decyzji ws. oferty ramowej. Kontrola ta została zakończona w lutym 2007 r. i potem organ nie postępował według procedury wynikającej z art. 201 Prawa telekomunikacyjnego, ale od razu wszczął postępowanie administracyjne na podstawie art. 209 Prawa telekomunikacyjnego - podał UKE.

Wyrok jest prawomocny.

Rzecznik TP Wojciech Jabczyński powiedział w piątek PAP, że spółka cieszy się, iż sąd przyznał jej rację. "To kolejna z serii nałożonych na nas w przeszłości kar, która jest uchylana" - dodał.