Bułgaria zamierza w ciągu dwóch – trzech lat czterokrotnie zmniejszyć
ilość gazu importowanego z Rosji, z obecnych 2 mld m sześc. rocznie do
500 mln. Minister gospodarki i energetyki Traiczo Trajczew zadeklarował,
że Sofia zamierza zerwać długoterminowe kontrakty na dostawy gazu od
Gazpromu i więcej kupować na rynku spotowym.
W uniezależnieniu się od rosyjskiego koncernu Gazprom ma też pomóc eksploatacja gazu łupkowego. Niedawno amerykański Chevron dostał koncesję na poszukiwania w północno-wschodniej części Bułgarii, gdzie prawdopodobnie znajdują się złoża, które wystarczą na kilka dziesięcioleci.
Bułgarsko-amerykańskie konsorcjum Direct Petroleum już odkryło szacowane na 10 mld m sześc. złoża w środkowej części kraju.
Bułgaria chce też forsować projekt gazociągu Nabucco, którym ma być dostarczany gaz z Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu, oraz tworzyć połączenia z sąsiadami – Grecją i Rumunią.
Jeśli te plany się powiodą, Bułgaria będzie drugim po Chorwacji państwem Europy Środkowo-Wschodniej, które zada poważny cios Gazpromowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|