Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie zmiany w handlu. Hipermarkety zjadły własny ogon

7 czerwca 2011, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wielkie zmiany w handlu. Hipermarkety zjadły własny ogon
Shutterstock
Klienci uciekają z hipermarketów. Dlatego sieci handlowe będą przebudowywać wielkie sklepy w galerie handlowe. A na osiedlach otworzą setki małych placówek. To dobra nowina dla klientów: będzie bliżej na zakupy i tańszy towar.

Duże sieci handlowe nie przypuszczały, że inwestując w małe sklepy, same na siebie ukręcą bicz – dzisiaj klienci wolą robić zakupy właśnie tam, co odbywa się kosztem hipermarketów. Po tym jak Carrefour, Tesco, Biedronka i Lidl dotarły z marketami w wersji mini na osiedla mieszkaniowe oraz do małych miejscowości, klienci nie widzą już potrzeby jeżdżenia na zakupy do dużych aglomeracji.

– Sklepy pod logo Tesco Extra mogą pochwalić się nawet dwucyfrowymi wzrostami liczby klientów, podczas gdy nasze hipermarkety mają stałą liczbę klientów. W ich przypadku można mówić o stagnacji – przyznaje Michał Sikora z Tesco Polska. To samo mówią przedstawiciele innych sieci handlowych i przyznają, że w ich największych sklepach klientów zaczyna nawet ubywać. Dlatego teraz będą otwierać małe, położone blisko osiedli mieszkaniowych placówki. W tym roku powstanie ich około 300.

Nowych hipermarketów powstanie raptem kilka. Za to te już istniejące rozrosną się jeszcze bardziej. Sieci zamierzają je powiększać i przebudowywać tak, aby pełniły funkcję galerii handlowych.

Hiperwzrost małych sklepów

Zmianę zwyczajów zakupowych Polaków potwierdzają ostatnie badania na temat sytuacji małych sklepów w Polsce, jakie, na zlecenie katedry Poziomu Życia i Konsumpcji SGH, przeprowadziła firma Sesta. Wynika z nich, że już 23 proc. Polaków robi w małych marketach większe dwu-, trzydniowe zakupy, a 14 proc. – całotygodniowe. A jeszcze kilka lat temu w tego typu sklepach kupowaliśmy tylko drobne rzeczy, np. chleb albo cukier.

Klientów w mniejszych marketach przybyło, gdy uatrakcyjniły ofertę. – Ceny w naszych małych placówkach są takie same jak w hipermarketach – mówi Sikora.

Większy niż duży

To powoduje, że dynamika, z jaką przybywa nowych hipermarketów, spada. Do 2005 r. powstawało ich na rynku kilkadziesiąt rocznie. Potem ta tendencja zmalała do 15 w skali roku, a eksperci przewidują, że za pięć lat będą to 1 – 2 hipermarkety rocznie w skali kraju. Niektóre sieci w ogóle zaprzestały ich budowy. Carrefour realizuje strategię, zgodnie z którą w tym roku chce uruchomić aż 200 osiedlowych marketów. – Jeśli chodzi o hipermarkety, to w tym roku otworzyliśmy ich dwa i żaden nowy już nie powstanie – wyjaśnia Maria Cieślikowska z Carrefour Polska.

Sieci mają co najwyżej w planach modernizację i rozbudowę istniejących hipermarketów, po to, aby utrzymać przy nich dotychczasowych klientów.

– Wydamy w tym roku na inwestycje w Polsce 120 mln euro, za które zamierza między innymi rozbudować trzy istniejące obiekty: w Piasecznie, Białymstoku i Wrocławiu – deklaruje Francois Colombie, przewodniczący rady nadzorczej Auchan Polska, która w kraju ma 26 centrów handlowych.

Tesco zapowiedziało z kolei zmiany w aż 16 swoich dużych sklepach. Obiekt na warszawskiej ulicy KEN ma być wręcz wybudowany od nowa i zamienić się w nowoczesne centrum handlowe o wielkości 60 tys. mkw.

Zmiana strategii przez sieci oznacza same korzyści dla klientów. Mieszkańcy obrzeży miast, gdzie w większości są zlokalizowane hipermarkety, zyskają centra handlowe, dzięki którym nie będą już musieli jeździć na duże zakupy do centrum miasta. Z kolei klienci mieszkający w centrum aglomeracji zyskają większy dostęp do dobrze zaopatrzonych i tanich małych sklepów.

– W placówkach otwieranych pod logo dużych sieci jest bowiem kilka procent taniej w porównaniu ze sklepami działającymi na własną rękę. Wykorzystują one przy dostawach swoją dużą skalę działania, co przekłada się na niższe marże na towarach – podsumowuje Tomasz Manowiec z BM BGŻ. A więc na zakupy.

Tesco wychodzi z handlu

Tesco w swojej brytyjskiej ojczyźnie od lat stara się odejść od pierwotnego wizerunku taniego supermarketu z żywnością, ustawicznie poszerzając zakres oferty, otwierając sklepy z wyższej półki i oferując nowe usługi.

Eksperymenty ze zmianą image'u rozpoczęły się już pod koniec lat 90., gdy do sklepów zaczęto wprowadzać AGD czy chemię gospodarczą. W 1997 r. powstał pierwszy sklep Tesco Extra, w którym obok tradycyjnego supermarketu zaproponowano klientom dodatkowe usługi, m.in. apteki. W połowie lat 90. umożliwiono klientom kupno produktów za pośrednictwem internetu.

W ostatniej dekadzie Tesco rozpoczęło ekspansję poza tradycyjny rynek sprzedaży detalicznej. We współpracy z Royal Bank of Scotland powstał Tesco Bank, w całości przejęty przez Tesco w 2008 r. W 2007 r. przejęto sieć sklepów ogrodniczych Dobbies, jednak prawdziwa rewolucja rozpoczęła się kilkanaście miesięcy temu. W tym czasie pod marką Tesco powstały m.in. salony piękności, sklepy z oponami, internetowe centra handlu złotem, a nawet studio filmowe, którego produkcje mają być rozpowszechniane wyłącznie za pośrednictwem sieci. MWP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj