Dziennik Gazeta Prawana logo

Po skandalu w MFW Europa może stracić prawo do fotela szefa Funduszu

16 maja 2011, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Po skandalu w MFW Europa może stracić prawo do fotela szefa Funduszu
PAP/EPA
W Brukseli już w poniedziałek rozpoczęły się spekulacje, kto może zostać następcą szefa MFW, Francuza Dominique'a Strauss-Kahna w związku z seksaferą. Tradycyjnie to stanowisko przypada Europejczykowi, ale kraje rozwijające się mogą zechcieć to zmienić.

"To, czy to będzie Europejczyk, pokaże stan wpływów Europy w międzynarodowym systemie finansowym. Pojawiają się głosy, że niekoniecznie to Europejczyk powinien być na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Może ktoś inny; Azjata albo z Bliskiego Wschodu, a nawet pada czasem tureckie nazwisko" - powiedział PAP ekspert ds. europejskich Piotr Maciej Kaczyński z brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS).

Zdaniem belgijskiego ministra finansów Didiera Reyndersa, UE musi dalej kierować MFW. "Jest wskazane, by Europa kontynuowała zajmowanie tego stanowiska, i jest wskazane, by na cały okres mandatu" - powiedział Reynders, wchodząc na posiedzenie ministrów strefy euro w Brukseli poświęcone pomocy dla Portugali i Grecji, w którym Strauss-Kahn też miał uczestniczyć. Przypomniał, że Europa jest największym płatnikiem do MFW.

Także Piotr Maciej Kaczyński wskazuje, że Europejczycy mają silne argumenty, by utrzymać stanowisko dyrektora generalnego MFW. Po pierwsze, od powołania MFW po II wojnie światowej istnieje porozumienie z USA, że UE obsadza MFW, a Amerykanie Bank Światowy, i jeśli ta zasada zostanie podważona, zdaniem Kaczyńskiego powinno to obowiązywać obie strony, "bo to pozycja całego zachodu się osłabia", nie tylko Europy.

Ponadto dodaje, że jesienią ubiegłego roku pod presją USA i krajów rozwijających się, z Chinami na czele, Europejczycy zgodzili się na reformę głosowania w MFW, oddając część głosów ważonych, dotychczas należących do UE. "Najwięcej zyskały Chiny. Ale Amerykanie razem z UE wciąż mają tyle głosów, by przekonać innych do dobrego europejskiego kandydata" - wyjaśnia.

Wśród nazwisk, które już spekulacyjnie przywołują dyplomaci i dziennikarze w Brukseli, najczęściej pada nazwisko francuskiej minister finansów Christine Lagarde i kończącego mandat prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude'a Tricheta. "Dlaczego nie jakiś Niemiec, albo Leszek Balcerowicz?" - zapytał retorycznie Kaczyński. "Europejczycy muszą się sprężyć nad jednym nazwiskiem, jeśli chcą to stanowisko utrzymać" - dodaje. Zauważa, że wobec osłabionej pozycji prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego wcale nie musi to być Francuz.

Większość ministrów finansów, którzy przybyli w poniedziałek na posiedzenie Eurogrupy w Brukseli, odmawiała komentarzy w sprawie ewentualnego następcy Strauss-Kahna, dopóki postawione przez amerykańskie organy śledcze oskarżenia o próbę gwałtu na pokojówce się nie potwierdzą.

Zapewniali też, tak jak wcześniej Komisja Europejska, że afera z DSK nie będzie miała wpływu na ewentualną decyzję UE, EBC i MFW w sprawie Grecji. Strauss-Kahn miał być obecny na poniedziałkowym posiedzeniu ministrów. "Nie widzę powodu, dlaczego to wydarzenie w jakimś hotelu w Nowym Jorku miałyby wpłynąć na kryzys euro" - powiedział niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble, dodając, że MFW to dobrze zorganizowana instytucja i poradzi sobie z nieobecnością swego dyrektora generalnego.

Także zdaniem polskiego ministra finansów aresztowanie Strauss-Kahna "w żaden sposób nie wpłynie na spotkanie". "Takie bardzo zaskakujące i nieprzewidziane wydarzenia oczywiście są bardzo ważne medialnie, ale z punktu widzenia funkcjonowania instytucji to nic nie zmieni" - powiedział Jacek Rostowski w Polsat News.

Nieoficjalnie dyplomaci przyznają jednak, że DSK był "czołowym architektem" pomocy w wysokości 110 mld euro, jaką rok temu UE wspólnie z MFW przyznała Grecji, i jego rola w podjęciu decyzji o ewentualnym przedłużeniu spłaty kredytu, obniżeniu stóp procentowych czy innej formie restrukturyzacji byłaby kluczowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj