Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucja na Poczcie Polskiej odroczona

28 kwietnia 2011, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rewolucja na poczcie odroczona
Rewolucja na poczcie odroczona/Shutterstock
669 placówek Poczty Polskiej pierwotnie przeznaczonych do likwidacji w najbliższym czasie nie zostanie zamkniętych. 

Jerzy Jóźkowiak nowy prezes Poczty Polskiej, wycofał się z rewolucyjnych reform. 669 placówek, które miały zostać przekształcone w agencje lub zlikwidowane, pozostanie nietkniętych. Przynajmniej na razie. Prezes twierdzi, że to nie wybory kazały mu zmienić decyzję poprzednika, lecz bałagan po nim odziedziczony. W rozmowie z „DGP” mówi, że przecierał oczy przeglądając harmonogram cięć. – Nie wiadomo, według jakich kryteriów wskazano placówki do likwidacji. Niektóre z nich były dochodowe – twierdzi.

Według jego poprzednika cięcia na Poczcie miały przynieść 200 – 300 mln zł oszczędności rocznie.

Jóźkowiak uważa, że te liczby nie są pewne. Poczta ma dokładnie sprawdzić sytuację finansową aż 3,3 tys. placówek. Dopiero potem zadecyduje, które z nich zamknie, które rozbuduje, a które przekształci w agencje.

Już teraz wiadomo, że w 77 placówkach przeznaczonych przez poprzedni zarząd do likwidacji nic się nie zmieni, a sytuacja 158 wymaga jeszcze analizy. Reszta z 669 urzędów też przetrwa, ale zostaną przekształcone w agencje pocztowe.

Co na to eksperci? Marta Gajęcka, była prezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego, obecnie partner w firmie doradczej Ernst & Young, uważa, że wstrzymanie zmian to dobry ruch, bo rzetelny audyt wymaga czasu. Jednak same cięcia kosztów nie wystarczą, by postawić Pocztę na nogi. – Poczta Polska potrzebuje nowych źródeł przychodów. W taki sposób rozwijają się największe poczty europejskie – mówi.

Przykładem może być fińska Itella Group, która oprócz dostarczania listów i paczek, świadczy też m.in. usługi finansowe przez internet. Jukka Alho, prezes Itella Group, mówi „DGP”, że operator zmniejszył liczbę oddziałów własnych do 150 na 1050 wszystkich placówek. – Dziesięć lat temu świadczyliśmy tylko usługi pocztowe. Dziś to tylko połowa przychodów. Resztę dają działalność logistyczna i usługi informatyczne – mówi Jukka Alho.

W podobnym kierunku idzie Jóźkowiak. Według niego za kilka lat przychody z listów stanowić mają 60 – 70 proc., a reszta pochodzić ma ze sprzedaży usług finansowych i ubezpieczeń. Poczta ma też postawić na usługi nowego typu. – Klient mógłby odbierać całą dobę przesyłki i listy polecone – mówi Jóźkowiak. Jesienią pojawi się usługa powiadamiania SMS-em o przesyłce.

Prezes Poczty przyznaje, że jego firma nie uniknie zmian i zwolnień pracowników. Jednak ich skala będzie znana najwcześniej w trzecim kwartale.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj