Firmy unikają kas fiskalnych jak diabeł święconej wody. Na przykład w
Wielkopolsce 38 proc. sprzedawców ukrywa dochody – ustalił „DGP”. Z
danych urzędów kontroli skarbowej wynika, że rekordową liczbę mandatów
nałożono w Rzeszowie (1282), Krakowie (1230) i we Wrocławiu (1190).
Finezja oszustów zaskakuje nawet doświadczonych inspektorów. Opowiadają: w sklepie zamiast prawdziwej kasy fiskalnej stała atrapa. Drukowała paragony, ale nie fiskalne, tylko lewe, bo nie rejestrowała sprzedaży.
Tłumaczenia złapanych na gorącym uczynku brzmią czasem jak humor z zeszytów. Jeden z nich to, że nie wpisał sprzedaży do kasy, tłumaczył brakiem prądu, gdy nad jego głową wisiał sznur mrugających lampek. A sprzedawczyni w kwiaciarni przekonywała, że nie może stosować kasy, bo jest za wilgotno w lokalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|