Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wojna o finanse w policji. Ucierpi elitarna jednostka

12 kwietnia 2011, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielka wojna o finanse w policji. Ucierpi elitarna jednostka
Shutterstock
To najważniejsza jednostka polskiej policji. Odnosi największe sukcesy i łapie najgroźniejszych przestępców. W życie miała wejść reforma, która usprawniłaby pracę jednostki. Tyle, że nie wejdzie w życie, przez finansowe cięcia w resorcie

Od długiego czasu trwa cichy, ale gorący spór o reformę Centralnego Biura Śledczego. "Przez ostatnie 10 lat CBŚ udowodniło, że zasługuje na zaufanie i większą samodzielność. To instytucja, która odnosi sukcesy w walce z najpoważniejszą przestępczością" - wyjaśniał, zgłaszając rok temu projekt nowelizacji ustawy o policji, poseł PO Marek Biernacki, były minister spraw wewnętrznych. Dzięki tym zmianom istnienie CBŚ miała gwarantować ustawa o Policji.

Dziś biuro funkcjonuje jedynie w oparciu o regulamin Komendy Głównej Policji. Szefowie biura mieli uzyskać pozycję analogiczną do komendantów wojewódzkich: mogliby swobodniej dysponować własnym budżetem, decydowaliby o sprawach kadrowych i dyscyplinarnych. Dodatkowo, już bez udziału zastępcy komendanta głównego policji, ale przy akceptacji prokuratury i sądu, decydowaliby np. o podsłuchach.

"Dziś, aby kogoś awansować, muszą zdobyć podpisy kilku dyrektorów różnych biur z komendy głównej policji. Podobnie jest z zakupami choćby najbanalniejszych rzeczy, takich jak telefon komórkowy" - wyjaśnia „DGP” jeden z byłych szefów CBŚ.

Początkowo komendant główny policji pozytywnie ocenił zgłoszony przez posła Biernackiego projekt nowelizacji. Teraz jednak – jak się dowiadujemy nieoficjalnie – kierownictwo policji zmieniło zdanie. Nowelizację ma zastąpić delegowanie uprawnień dla szefa CBŚ. Takie rozwiązanie potwierdziliśmy oficjalnie w biurze prasowym Komendy Głównej. "To pół kroku w dobrym kierunku. Szkoda, że zabrakło odwagi, aby wykonać pełen ruch" - komentuje oficer policji.

Szef CBŚ ma mieć większy wpływ na sprawy kadrowe i finansowe, ale zmiany nie zostaną zapisane w ustawie, ale jedynie w regulaminie KGP. Jak się dowiedzieliśmy, KGP i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie poprze nowelizacji. Tłumaczy to ewentualnymi kosztami. Samo rozdzielenie majątku między policją, np. samochodów, pomieszczeń, a CBŚ miałoby kosztować kilkanaście milionów złotych. Dodatkowo trzeba by zatrudniać logistyków w samym biurze.

Policyjni rzecznicy dbają, aby nieporozumienia między komendami wojewódzkimi policji a CBŚ nie ujrzały światła dziennego. W rzeczywistości jednak jest sporo awantur, które rozstrzygać musi osobiście komendant główny. Polem konfliktu jest np. werbowanie zdolnych funkcjonariuszy komend do CBŚ, sprawa konwojowania przestępców, a także regulowanie faktur za benzynę czy delegacje z budżetów poszczególnych komendantów wojewódzkich.

Awantury przybierają kuriozalne formy – niedawno jeden z komendantów wojewódzkich zabronił policjantom korzystać ze wspólnego korytarza. Gdy szef policji generał Andrzej Matejuk zmienił jego decyzję, uznał, że mogą po nim chodzić, ale tylko w milczeniu, nie rozmawiając przez telefony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj