Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest już becikowe, będzie i senioralne

24 marca 2011, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze złoty banknoty
pieniądze złoty banknoty/Shutterstock
Czek NA 800 – 1200 ZŁ do wykorzystania w zakładach zajmujących się starszymi – to propozycja senatorów zawarta w ustawie o niesamodzielności

Prace nad ustawą kończy już ekspercka grupa robocza na czele z senatorem Mieczysławem Augustynem z PO. Analizy ekonomiczne przeprowadzają departament analiz strategicznych w kancelarii premiera i naukowcy z SHG. To kolejny krok do budowania systemu opieki nad starszymi po ogłoszonej we wrześniu tzw. zielonej księdze. – Dziś już mamy receptę w postaci ustawy o ubezpieczeniu od ryzyka niesamodzielności, nad którą kończymy pracę – tłumaczy Augustyn. Są one uzgodnione z rządem i posłami.

Czeki opiekuńcze

Rodzina osoby niedołężnej, która chce ją umieścić w domu pomocy społecznej czy domu dziennego pobytu, ma otrzymywać czek opiekuńczy, który sfinansuje budżet. W zależności od stopnia niepełnosprawności ma to być 800 – 1200 zł miesięcznie. Oprócz opieki instytucjonalnej ustawa przewiduje też tzw. opiekę krewniaczą. Członek rodziny, który chciałby opiekować się obłożnie chorym i rezygnowałby z pracy, otrzymałby od państwa czek w takiej samej wysokości. Nie byłaby to gotówka, ale budżet opłaciłby mu składki do ZUS, NFZ i refundował zakup środków sanitarnych i pielęgnacyjnych. Opiekun mógłby też liczyć na „opiekę wytchnieniową” – czyli darmowy pobyt podopiecznego w ośrodku, w czasie gdy on sam ma trwające 2 do 4 tygodni wakacje.

Skąd pieniądze

Jak mówi dr Barbara Więckowska z SGH, a zarazem pracownik departamentu analiz strategicznych w KPRM, projekt nie ma zwiększyć wydatków budżetu, ale lepiej kierować te pieniądze, które wydajemy już na osoby starsze. Przekonuje, że trzeba adresować je tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne. – Fundusze należy skonsolidować i stworzyć jeden system – mówi Więckowska.

Problem polega na tym, że taki system pochłaniałby około 10 – 12 mld zł rocznie, a jego koszty byłyby coraz wyższe. Obecnie na takie świadczenie mogłoby liczyć około miliona Polaków. W 2030 r. – 2,5 mln.

Mieczysław Augustyn przekonuje, że ponad 4 mld zł pochodziłyby z wypłacanego obecnie wszystkim osobom po 75. roku życia dodatku pielęgnacyjnego, a dodatkowe kilkaset milionów złotych ze świadczenia pielęgnacyjnego adresowanego głównie do niepełnosprawnych dzieci. Nie mówi jednak o odbieraniu im od razu prawa do tych świadczeń, tylko o ich nieprzyznawaniu dla nowych osób. Nie wiadomo więc, skąd pochodziłyby pieniądze na okres przejściowy i skąd wziąć tę całą kwotę.

Magdalena Kochan, wiceszefowa sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny z PO, zapewnia, że propozycje ustawy przygotowywanej przez senatora Augustyna wymagają uzgodnienia z rządem. – Podpisuję się pod nimi rękami i nogami. To oczywiste, że lepiej jest zapewnić chorym opiekę w domu, bo to tańsze i lepsze. Kłopot mamy tylko z okresem przejściowym, bo wtedy wydatki będą musiały wzrosnąć – dodaje.

Opozycja jest sceptyczna, ale nie mówi „nie”: – Słowo „bon” kojarzy mi się z utopią, która nigdy nie wejdzie w życie. Ale rozsądne rozwiązania poprzemy – dodaje Bolesław Piecha z PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj