Dziennik Gazeta Prawana logo

Co Orlen zrobi z Możejkami? Dowiemy się po wyborach

7 marca 2011, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co czeka litewską rafinerię Orlenu? Sprzedaż wydaje się najmniej prawdopodobnym wyjściem. A przynajmniej szybka sprzedaż. Państwowy koncern straciłby na tej transakcji. Do tego nabywcą okazałby się jeden z rosyjskich potentatów naftowych. A to byłoby źle widziane w kampanii wyborczej.

>>>Ten program rozliczy cię z fiskusem

Koncern zapewnia, że prace Banku Nomura nad rekomendacją w tej sprawie powinny zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni. Beata Karpińska z biura prasowego spółki twierdzi, że prace doradcy zmierzają do końca i zarząd Orlenu przekaże swoje rekomendacje radzie nadzorczej w marcu lub kwietniu.

Gdy osiem miesięcy temu płocki koncern ogłosił wybór Nomury na doradcę, który ma pomóc zarządowi podjąć decyzję w sprawie przyszłości inwestycji na Litwie, mówiło się, że rekomendacja będzie gotowa w IV kwartale 2010 r.

Jednak rozwiązania ciągle nie ma, choć koncern miał już nieformalną zgodę rządu na sprzedaż rafinerii w Możejkach. Nasz informator znający szczegóły obu transakcji twierdzi, że dla resortu skarbu kluczowa stała się prywatyzacja Lotosu.

Według niego problem w tym, że Lotosem i Możejkami interesują się głównie firmy rosyjskie, m.in. Rosnieft, TNK-BP, Gazpromnieft. Nieoficjalnie mówi się, że rząd nie zgodzi się jednak na sprzedaż Lotosu Rosjanom. Orlen czeka na rozstrzygnięcia. Termin składania ofert na gdański koncern upływa 18 marca.

Dla Orlenu nie ma znaczenia, czy kupcem Możejek będą firmy z Rosji, czy z innego kraju. Jak wielokrotnie przekonywał Jacek Krawiec, prezes płockiej spółki, cena ma być decydującym kryterium. Orlen raczej nie odzyska pieniędzy, które włożył w rafinerię. W sumie przeznaczył na nią prawie 10 mld zł.

Nomura rozpatruje trzy scenariusze: utrzymanie aktualnej sytuacji właścicielskiej, częściowa albo całkowita sprzedaż udziałów. Jednak najbardziej prawdopodobny wydaje się obecnie ten pierwszy.

Zwłaszcza, na co zwracają uwagę analitycy, rząd obawia się, że wyborcy mogliby źle przyjąć sprzedaż Możejek Rosjanom i na dodatek po niższej cenie od tej, którą Orlen zapłacił za litewski zakład. Całkiem możliwe że do sprzedaży Możejek dojdzie dopiero po wyborach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj