Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd obcina pieniądze inwestorom

24 grudnia 2010, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Połowa zagranicznych koncernów, które dostawały pomoc od polskiego rządu, z powodu kryzysu nie zrealizowała obietnic dotyczących tworzenia nowych miejsc pracy. Dlatego dostaną 130 mln zł mniej, niż planowano. 

Sharp, Toshiba, UniCredit oraz MAN to międzynarodowe koncerny, którym rząd obetnie publiczną pomoc. Decyzja ma zapaść 28 grudnia, ale jak dowiedział się „DGP”, te cztery firmy dostaną średnio o jedną czwartą mniej pieniędzy, niż zapisano w umowach. Budżet ma na tym zaoszczędzić 36 mln zł.

Z powodu oszczędności pod znakiem zapytania stoją rządowe granty na następne lata.

Chcieli, ale nie mogli

– Firmy planowały inwestycje jeszcze przed kryzysem, dlatego teraz mają problem ze spełnieniem swoich deklaracji – tłumaczy Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.

Potwierdza to rzecznik centrali UniCredit w Mediolanie Andrea Morawski i przyznaje, że ich centrum ekspertyz w Szczecinie obsługuje produkty finansowe na rynek austriacki i niemiecki, a tam z powodu gorszej koniunktury klienci rzadziej z nich korzystają. Ale jak tylko sytuacja się poprawi, będą dalej inwestować w Polsce.

Granty do dużych inwestycji przyznawane są w ramach programów wieloletnich już od sześciu lat, ale dopiero w ubiegłym roku pojawiły się kłopoty z ich realizacją. Od grudnia 2009 r. 23 inwestorów, czyli połowa z ponad czterdziestu mających umowy z rządem, zaczęło zabiegać o zmiany zapisów: wydłużenie czasu na wywiązanie się z obietnic (od 1 do 3 lat), obniżenie wartości nakładów (średnio o 10 proc.) oraz liczby etatów (średnio o 30 proc.).

Dotychczas rząd zmienił już 19 programów, co – poza kilkoma wyjątkami – wiązało się z obcięciem dofinansowania.

Teraz zrobi to z czterema kolejnymi, co w sumie pozwoli zaoszczędzić ponad 130 mln zł. Ale, jak usłyszeliśmy w Ministerstwie Gospodarki, na razie dalszych zmian nie planują.

Najmniej z modyfikowanych teraz programów straci zakład montażu ciężarówek MAN w Niepołomicach. Zainwestował 383 mln zł, czyli tyle, ile obiecał, ale zatrudnił o 300 osób mniej. Dlatego dostanie o ok. 4 proc. mniej – 50,3 mln zł zamiast 52,5 mln zł.

Pomoc tylko na trzy lata

Ponad połowę mniej pieniędzy, jak dowiedział się „DGP”, ma dostać UniCredit. W połowie grudnia grant miał spaść z 2,7 mln zł do 2,08 mln zł, czyli tylko o ok. 23 proc. Ale Komitet Rady Ministrów zaproponował obniżenie wsparcia do 1,33 mln zł.

Z braku pieniędzy w budżecie zagrożone są dotacje na kolejne lata. Ministerstwo Finansów planuje ograniczyć Program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011 – 2020: budżet miałby stopnieć o 165 mln zł, czyli 23 proc. z planowanych 730 mln zł.

Firmy dostawałyby pomoc na maksymalnie trzy lata, a nie jak teraz na pięć, i musiałyby wybierać na lokalizację gminy o wysokim bezrobociu. Dlatego przeciwko tym cięciom zaprotestowali w liście do premiera prezydenci Gdańska, Wrocławia, Poznania i Katowic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj