Dziennik Gazeta Prawana logo

Ty też obniżysz swoją emeryturę o połowę?

10 listopada 2010, 06:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Warszawa 18.03.2005

Pieniadze, bilon, moneta, monety, kasa, zlotowka, banknot 100 zlotych 

Fot. Marcin Solarz
Warszawa 18.03.2005 Pieniadze, bilon, moneta, monety, kasa, zlotowka, banknot 100 zlotych Fot. Marcin Solarz/Inne
Aż cztery miliony Polaków nie mają wyliczonego kapitału początkowego w ZUS, bo nie dostarczyli dokumentów. A to oznacza,  że ich emerytury będą nawet o 65 proc. niższe.

Około 120 tys. osób, czyli połowa uprawnionych do emerytury zusowskiej, w przyszłym roku może otrzymać świadczenie nawet o dwie trzecie niższe, niż wynikałoby to z wpłaconych składek. Powód – niepoliczenie kapitału początkowego. Tak wynika z danych, które ujawnił „DGP” Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS.

Kapitału wciąż nie policzyło 4 mln Polaków. W ubiegłym roku – 20 procent ubiegających się o emeryturę. A to oznacza, że nie dostarczyli do ZUS dokumentów potwierdzających zarobki i sam fakt zatrudnienia przed 1999 rokiem.

ZUS, wyliczając nową emeryturę, bierze pod uwagę składki zapisane na koncie ubezpieczonego po 1998 roku oraz wartość kapitału początkowego, który ustala na podstawie dostarczonych przez nas dokumentów. Powstałą w ten sposób kwotę dzieli przez statystyczną długość życia emeryta. Jeśli w liczniku tego działania nie znajdzie się wielkość kapitału początkowego, wynik będzie zaniżony. Nawet o kilkadziesiąt procent – jeśli większość życia emeryt przepracował przed 1999 rokiem.

Jak szacuje „DGP”, w przypadku osoby zarabiającej przez 30 lat nieco więcej, niż wynosiła średnia krajowa, świadczenie z kapitału początkowego może sięgnąć 1,5 tys. zł, a ze składek – około 800 zł. Jeśli więc ubezpieczony nie będzie miał uwzględnionego kapitału, straci 65 proc. świadczenia.

Ci, którzy liczą, że załatwią wszystko na ostatnią chwilę, nie tylko są skazani na nerwy, bieganinę, lecz także na realne straty. Kiedy pójdą po emeryturę na przykład w styczniu, dowiedzą się, że mają 30 dni na uzupełnienie dokumentów. Jeśli w tym czasie nie uda im się zebrać niezbędnych papierów – a nie ma na to prawie żadnych szans – ZUS przyzna im niższą emeryturę. Taka osoba może donieść odszukane u byłych pracodawców lub w archiwach zaświadczenia o pracy i płacy. Jednak wtedy jej emerytura zostanie podwyższona nie od czasu złożenia wniosku, ale dopiero od miesiąca dostarczenia dokumentów.

Wniosek jest jeden: osoby, które do tej pory nie starały się w ZUS o kapitał początkowy, muszą to zrobić jak najszybciej. Zwłaszcza te, które niebawem będą się ubiegać o emeryturę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj