Dziennik Gazeta Prawana logo

Niezły zysk NBP. Ile zabierze Tusk?

3 września 2010, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NBP skarży się na dyktaturę Rostowskiego
NBP skarży się na dyktaturę Rostowskiego/Inne
Prawie dwa miliardy złotych zarobi w tym roku bank centralny – dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna". To oznacza, że budżet może dostać nieco ponad 1,7 miliarda złotych. Ile naprawdę zabierze NBP premier Donald Tusk?

Tegoroczny plan finansowy Narodowego Banku Polskiego zakłada zysk. – Plan ten zakłada ukształtowanie się wyniku finansowego NBP na poziomie 1,807 mld zł – powiedział Zdzisław Sokal, członek zarządu banku centralnego. Zgodnie z prawem 95 proc. tej kwoty powinno trafić do budżetu.

Dla państwowej kasy 1,7 mld zł to spora suma. Jednak ekonomiści ostrzegają, że ostateczny wynik może być inny. – Nie jest możliwe uzyskanie pewności, że wymienione kwoty ukształtują się na zaplanowanym poziomie – zaznaczył Sokal.

Potwierdza to Krzysztof Rybiński, profesor SGH i były wiceprezes NBP. – Jeżeli pod koniec roku złoty się umocni, zysku może nie być wcale, bo zjedzą go różnice kursowe – mówi „DGP” ekonomista.

Maciej Reluga z BZ WBK twierdzi, że w przypadku zysku NBP każdy scenariusz jest jeszcze możliwy. – Zarówno znacząca zwyżka, jak i zjazd do zera. Te 1,8 mld zł to może być jeden z zakładanych przez bank scenariuszy – spekuluje Maciej Reluga.

Stanisław Gomułka twierdzi jednak, że ostrożna prognoza zysku NBP może oznaczać sowity zastrzyk gotówki do budżetu, bo poprzedni plan finansowy, za 2009 r., opracowany jeszcze pod kierownictwem tragicznie zmarłego Sławomira Skrzypka, mówił o zerowym zysku.

Tymczasem ostatecznie do kasy państwa wpłynęło ponad 4 mld zł. – Ten zastrzyk będzie możliwy pod dwoma warunkami: osłabienia złotego pod koniec roku i wzrostu rentowności papierów skarbowych na rynkach głównych, czyli w Stanach Zjednoczonych i Niemczech – mówi nam Stanisław Gomułka.

To właśnie tam NBP lokuje większość swoich rezerw. Tyle że do wzrostu rentowności potrzeba choćby zapowiedzi podwyżek stóp w USA i strefie euro, a tymczasem na razie nikt wzrostu oprocentowania w bankach centralnych się nie spodziewa.

Nasz rozmówcy podkreślają, że jak najszybciej zmieniony powinien zostać sposób wypłacania do budżetu zysku banku centralnego. – Powinna to być średnia z ostatnich trzech lat, tak ja ma to miejsce w wielu krajach Unii Europejskiej. Pozwoliłoby to ministrowi finansów pracować w bardziej przejrzystych warunkach – zauważa Krzysztof Rybiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj