Zaczynają się wakacje, a to oznacza wielkie polowanie skarbówki. Fiskus chce bowiem znaleźć tych, którzy handlują na czarno. Inspektorzy będą więc sprawdzać restauracje, stacje paliw, czy drobnych sprzedawców na wakacyjnych deptakach.
Inspektorzy kontroli skarbowej, udając zwykłych urlopowiczów, trafią do wszystkich wakacyjnych kurortów. Pojawią się też na koncertach, czy zawodach sportowych. Będą sprawdzać, czy wszyscy, którzy handlują pamiątkami, czy karmią turystów płacą podatki - pisze "Rzeczpospolita".
Kontrolerzy, by zaskoczyć nielegalnych biznesmenów, będą pracować nawet w weekendy, czy wieczorami. Każdy, kto łamie prawo zapłaci wysokie kary - mandat może wynieść nawet 2,6 tysiąca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|