Dwie obniżki składek płaconych przez pracodawców i pracowników to wciąż za mało, by nagle znacząco przybyło miejsc pracy, i by pensje sporo podskoczyły. Pracodawcy narzekają, że pomysły przygotowane przez Ministerstwo Finansów to kropla w morzu potrzeb - pisze "Gazeta Prawna".
Pracodawcy czekają na bardziej radykalne kroki, to znaczy na obniżkę innych ważniejszych kosztów pracy. Poza tym skarżą się, że zmiany zaczną w pełni obowiązywać dopiero od nowego roku. Dlatego nie zanosi się, by plany resortu finansów doprowadziły do znaczących podwyżek pensji - pisze "Gazeta Prawna".
Ministerstwo przygotowało obniżki składki rentowej - pierwszą w lipcu, drugą na początku przyszłego roku. W sumie składka na ubezpieczenie społeczne ma zostać obniżona z 13 do 6 procent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl