Skandal! Jeśli kupisz jakąś zepsutą rzecz z przeceny, nie możesz jej później zareklamować. Tak przynajmniej uważa sieć sklepów Lidl. Innego zdania jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zagroził Lidlowi surowymi karami.
A myślał, że przechytrzy klientów. W gazetce reklamowej dużymi literami Lidl poinformował klientów o wyprzedaży. Malutkimi natomiast dodał, że jak się kupi podczas tej wyprzedaży jakiś bubel, to sklep za to nie odpowiada.
Klienci zaalarmowali UOKiK, że to straszne oszustwo. Dziś urząd przyznał rację klientom i stwierdził: Lidl łamie prawo. Zakazał mu też podobnych praktyk na przyszłość.
"Konsument kupujący towar podczas sezonowej wyprzedaży ma takie same prawo do reklamacji, jak podczas zakupów nieobjętych promocją" - przypomniał UOKiK. Czy sklepy wezmą to sobie do serca? Zobaczymy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|